Czy podpalaczka Chorwacji to na pewno Polka? Sprzeczne doniesienia!

Pojawiły się wątpliwości w kwestii tego, czy 33-letnia kobieta zatrzymana w Chorwacji z trzema Serbami i podejrzewana o wzniecenie kilkunastu pożarów to na pewno Polka. Takie informacje krążyły w mediach od paru dni. Jednocześnie w mediach społecznościowych część osób dementowała te doniesienia, przekonując, iż kobieta to Serbka z polskim nazwiskiem po mężu. Według Polskiego Radia sprawę sprawdza teraz Interpol na prośbę strony chorwackiej.

Płonący las w nocy. Na wstawce policjanci prowadzący zatrzymane osoby. O sprawie podpaleń w Chorwacji przeczytasz na SE.
Autor: https://dnevnik.hr/ Dino Stanin/Cropix/ Associated Press

Polskie Radio: Interpol na prośbę Chorwacji sprawdza, czy zatrzymana w sprawie podpaleń kobieta to faktycznie Polka

Wielkie pożary lasów w Europie wracają każdego roku, siejąc strach, zniszczenie, odbierając ludziom dorobek całego życia i zabijając. Strażacy nie raz mówili - to podpalenia, a sama susza pożaru nie wywołuje. Kto i po co wywołuje te pożary? Kilka dni temu Polaków zelektryzowała wiadomość o tym, że w Chorwacji zatrzymano 33-letnią obywatelkę naszego kraju, która ma być odpowiedzialna za kilkanaście podpaleń w tym kraju! Kobieta została zatrzymana w towarzystwie trzech mężczyzn, Serbów. Zadeklarowała, że jest Polką. Skąd się tam wzięła, czemu podpalała? Wokół sprawy szybko powstało zamieszanie. W mediach społecznościowych część osób dementowała te doniesienia, przekonując, iż kobieta to Serbka z polskim nazwiskiem po mężu. Nie są to jednak informacje potwierdzone. Jak ustaliło Polskie Radio, weryfikuje je teraz Interpol na wniosek strony chorwackiej. Kobieta nie ma żadnych dokumentów i póki co talk naprawdę brak dowodów na jej polskie obywatelstwo. 

"Celowo wywołali około dziesięciu pożarów zapalniczką w dniach 14 i 15 sierpnia w regionie żupanii zadarskiej"

„Podejrzewa się, że zgodnie z wcześniejszym wspólnym planem i porozumieniem, celowo wywołali około dziesięciu pożarów zapalniczką w dniach 14 i 15 sierpnia w regionie żupanii zadarskiej, używając energii cieplnej lub łatwopalnej substancji stałej. Jeden podpalono w okolicach Zadaru, w miejscowości Bili Brig, a pozostałe w okolicach Benkovca, Škabrnja, Lišan, Donji Zemunik i w tym rejonie” – powiedziała Ivana Grbin z Komendy Policji w Zadarze, cytowana przez dnevnik.hr. Jak dodaje to chorwackie źródło, kobieta i trzech mężczyzn (według Dvernika, obywateli Chorwacji) usłyszeli zarzuty i grozi im kara od roku do 10 lat więzienia. Możliwa jest zmiana kwalifikacji czynu, a śledztwo prowadzone jest m.in. pod kątem możliwych aktów terroryzmu. Przy podejrzanych i w zajmowanym przez nich mieszkaniu znaleziono broń. Zabezpieczono ich telefony komórkowe do badań. 

Sonda
Czy byłeś/-aś kiedyś w Chorwacji?
Ceny na chorwackim targu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki