Amerykanie mówią, że chcą Grenlandii jeszcze bardziej. „Nie wszyscy sojusznicy NATO są z nami wobec Iranu”
Wraca temat Grenlandii! I to w zaskakującym kontekście. Richard Grenell, dawny dyplomata i były ambasador USA w Niemczech, w krótkim wpisie na platformie X napisał, że prezydent Donald Trump ma „absolutną rację”, twierdząc, iż Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego. Jego słowa padły w kontekście krytyki niektórych państw NATO za brak pełnego poparcia dla działań Waszyngtonu wobec Iranu. Grenell, który formalnie pełni rolę specjalnego wysłannika ds. misji specjalnych i miał okazję uczestniczyć w negocjacjach z Wenezuelą, podkreślił, że kontrola nad Grenlandią jest „potrzebna jak najszybciej” dla bezpieczeństwa USA. Jego uwagi pojawiają się w cieniu szerszej dyskusji w Waszyngtonie na temat roli NATO, lojalności sojuszników i geopolitycznych wyzwań w Arktyce.
Trump od dawna mówił, że chce Grenlandii. Teraz temat wrócił
Pomysł przejęcia Grenlandii przez USA nie jest nowy. Prezydent Trump wielokrotnie podkreślał, że USA jej potrzebują i będą dążyć do jej zdobycia, mimo że wyspa ta jest terytorium autonomicznym Danii.Tymczasem w Kopenhadze i Nuuk odpowiedź była jednoznaczna: Grenlandia „nie jest na sprzedaż”, a decyzje o jej przyszłości powinny należeć do mieszkańców i Duńczyków. Rząd Grenlandii oraz parlament podkreślili, że wyspa pozostanie częścią Królestwa Danii. Wcześniej Trump groził nawet militarnym zdobyciem wyspy, potem się z tego wycofał. Grenlandia jest od setek lat zależna od Danii, posiada przy tym pewną autonomię. Jej władze, podobnie jak władze Danii i innych krajów Europy powtarzają, że nikt wyspy Trumpowi nie odda ani nie sprzeda.