Sondaż YouGov: 86 proc. Amerykanów nie chce, by Donald Trump przejmować Grenlandię siłą
Zdecydowana większość Amerykanów sprzeciwia się pomysłowi przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone przy użyciu siły oraz finansowania jej zakupu z pieniędzy federalnych - wynika z sondażu YouGov, którego rezultaty omawiała w niedzielę stacja CBS News. Badanie pokazuje, że 86 proc. respondentów jest przeciwnych wykorzystaniu wojska do przejęcia wyspy, obecnie mającej pewną autonomię, ale formalnie będącej częścią Danii. Tylko 14 proc. ankietowanych uznało takie rozwiązanie za dopuszczalne. Jednocześnie 70 proc. badanych nie popiera użycia środków z budżetu państwa na zakup Grenlandii, a 30 proc. byłoby skłonnych zaakceptować taki wydatek. Przeciwko użyciu siły opowiedziało się 97 proc. wyborców Partii Demokratycznej, wśród Republikanów odsetek ten wyniósł 70 proc. 69 proc. ankietowanych uważa, przejęcie Grenlandii siłą mogłoby spowodować wyjście Stanów Zjednoczonych z NATO. 54 proc. respondentów uznało, że przejęcie Grenlandii zapewniłoby USA dostęp do istotnych zasobów naturalnych.
Trump zagroził cłami ośmiu krajom Europy w razie braku umowy o sprzedaży Grenlandii
Donald Trump każdego dnia wraca do tematu Grenlandii i widać, że traktuje go poważnie. Chce kupić lub dostać wyspę od Europy, a tymczasem nikt nie chce dobić targu. Kilka państw Europy wysłało nawet małe ilości swoich żołnierzy na wyspę, co Trump przyjął bardzo źle. W tym samym oświadczeniu ogłosił, że zamierza zareagować na ten ruch groźbą ceł. 17 stycznia zapowiedział nałożenie takich opłat w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich, a w razie braku umowy w czerwcu opłaty te mają wzrosnąć do 25 proc. do odwołania, czyli dopóki Trump nie dostanie Grenlandii. Polski nie ma na liście państw wymienionych przez Donalda Trumpa, ponieważ nasze wojska nie pojechały na Grenlandię. Amerykański prezydent na platformie społecznościowej Truth Social napisał, że cła obejmą towary importowane do USA z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii i Wielkiej Brytanii.
Rzeczniczka Białego Domu: "Nie sądzę, by wojska z Europy w ogóle wpłynęły na proces decyzyjny"
Grenlandia jest od setek lat zależna od Danii, posiada przy tym pewną autonomię. Jej władze, podobnie jak władze Danii i innych krajów Europy powtarzają, że nikt wyspy Trumpowi nie odda ani nie sprzeda. "Nie sądzę, by wojska z Europy w ogóle wpłynęły na proces decyzyjny ani na jego cel pozyskania Grenlandii - powiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podczas czwartkowego briefingu prasowego. Jak dodała, będą odbywać się rozmowy Amerykanów z przedstawicielami Danii i lokalnych władz Grenlandii. Na tym spotkaniu obie strony zgodziły się powołać grupę roboczą, (złożoną z) osób, które będą prowadzić rozmowy techniczne na temat pozyskania Grenlandii. Z tego, co mi mówiono, te rozmowy będą toczone co dwa-trzy tygodnie - poinformowała Leavitt.