Niemcy w szoku po przelocie meteorytu. Kula ognia na niebie i uszkodzone domy
Kula ognia na niebie, huk - wczoraj wczesnym wieczorem w Niemczech rozdzwoniły się telefony alarmowe. Ludzie zgłaszali przerażające widoki na niebie. Wobec skrajnie napiętej sytuacji na świecie niejeden na pewno obawiał się wybuchu wojny, inni być może zastanawiali się, czy to nie najazd kosmitów. Tymczasem okazało się, że to meteoryt. Nie tylko postraszył ale i narobił prawdziwych szkód, uszkadzając domy, zwłaszcza jeden! Fragmenty meteorytu spadły na budynek mieszkalny w Koblencji – poinformowała w poniedziałek Międzynarodowa Organizacja Meteorowa (IMO). Zdarzenie poprzedziło spektakularne zjawisko świetlne na niebie, które było widoczne nie tylko u naszych zachodnich sąsiadów, ale i w innych krajach Europy Zachodniej. Jak przekazała organizacja, bardzo jasna kula ognia została zaobserwowana 8 marca o godz. 17.55 czasu uniwersalnego, czyli o 18.55 czasu polskiego. IMO odnotowała blisko 2,5 tysiąca zgłoszeń od świadków, którzy obserwowali to zjawisko w różnych częściach Europy.
„W Nadrenii-Palatynacie spadło kilka fragmentów, a tutaj również doszło do uderzenia w budynek mieszkalny”
Według informacji niemieckiego dziennika „Bild”, fragmenty meteorytu spadły w dzielnicy Güls w Koblencji. Odłamki uderzyły w dach budynku mieszkalnego, tworząc w nim otwór wielkości piłki nożnej. Część fragmentów wpadła bezpośrednio do sypialni domu. Szef straży pożarnej w Koblencji Benjamin Marx potwierdził, że nad Nadrenią-Palatynatem doszło do rozpadu meteorytu. „W Nadrenii-Palatynacie spadło kilka fragmentów, a tutaj również doszło do uderzenia w budynek mieszkalny” – powiedział. W chwili zdarzenia w domu znajdowało się kilka osób, jednak nikt nie odniósł obrażeń. W pomieszczeniu, do którego wpadły fragmenty meteorytu, pozostał jedynie pył i drobne kawałki skał. Świadkowie obserwowali niezwykłe zjawisko także w innych regionach Niemiec. Policja w Osnabrück w Dolnej Saksonii otrzymała kilka zgłoszeń o jasnej kuli ognia na niebie, która miała spaść między Georgsmarienhütte a Osnabrück. Również tam nikt nie został ranny. Z kolei w Stade, mieście na zachód od Hamburga, służby sprawdzały zgłoszenie o możliwym upadku fragmentów w pole kukurydzy. W akcję zaangażowano policję, straż pożarną oraz helikopter marynarki wojennej, jednak nie znaleziono żadnych obiektów. Według niemieckiej agencji dpa niedzielne zjawisko było widoczne także w innych landach, m.in. w Nadrenii Północnej-Westfalii, Hesji, Saarze czy Badenii-Wirtembergii. Świadkowie opisywali „jasno świecący obiekt z krótkim błyskiem ognia”.