Spis treści
Erin Murphy żegna Jennifer Runyon. Aktorka przegrała walkę z rakiem
Amerykańska scena filmowa straciła niezwykle charakterystyczną postać lat osiemdziesiątych. Jennifer Runyon zmarła w wieku 65 lat. Tragiczne doniesienia szybko obiegły świat po komunikatach rodzinyi znajomyc gwiazdyh. O stracie za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała między innymi jej serdeczna przyjaciółka Erin Murphy. W swoim pożegnalnym wpisie jednoznacznie wskazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci gwiazdy była choroba nowotworowa, z którą artystka mierzyła się od niedawna.
„Z przykrością przekazuję, że moja przyjaciółka Jennifer Runyon odeszła po krótkiej walce z nowotworem. Czasem wiesz, że będziesz się z kimś przyjaźnić jeszcze zanim spotkasz tę osobę. Była wyjątkową damą. Będę za tobą tęsknić, Jenn”
Takie słowa opublikowała znana z ekranów koleżanka po fachu. Wkrótce potem wydano oficjalne oświadczenie rodziny zmarłej. Bliscy zaznaczyli w swoim komunikacie, że gwiazda odeszła w otoczeniu najbliższych jej osób po bardzo długich i skomplikowanych zmaganiach ze zdrowotnymi przeciwnościami losu.
Kariera Jennifer Runyon. Sławę przyniosła jej komedia "Pogromcy duchów"
Urodzona w 1960 roku w Chicago artystka stawiała pierwsze kroki w zawodzie na samym początku ósmej dekady XX wieku. Przełomem okazał się angaż do horroru „To All a Goodnight” z 1980 roku, który otworzył jej drzwi do wielkiej kariery. Prawdziwą rozpoznawalność zyskała jednak dzięki telewizji, występując przez ponad dwa lata w przeszło stu epizodach słynnej opery mydlanej „Another World”. Przełomowy w jej dorobku okazał się rok 1984, kiedy to dołączyła do obsady legendarnej komedii „Pogromcy duchów”. Zagrała tam epizodyczną, ale niezwykle zapadającą w pamięć rolę studentki biorącej udział w paranormalnym eksperymencie, czym zaskarbiła sobie ogromną sympatię widzów. Równolegle święciła triumfy w początkowych sezonach serialu „Charles in Charge” jako jedna z wiodących postaci. Jej twarz regularnie gościła na małym ekranie w takich hitach jak „Magnum”, „Zagubiony w czasie”, „Napisała: morderstwo” oraz kultowym „Beverly Hills 90210”. Po intensywnym okresie pracy postanowiła zwolnić tempo na początku lat dziewięćdziesiątych i niemal całkowicie wycofała się z show-biznesu. Przed kamerę powróciła dopiero w drugiej dekadzie XXI wieku, przyjmując sporadyczne propozycje gry w niezależnych projektach i produkcjach grozy. Poza planem zdjęciowym artystka w 1991 roku stanęła na ślubnym kobiercu z asystentem reżysera Toddem Cormanem, znanym z pracy przy takich produkcjach jak „Beethoven” oraz „Potężne kaczory 3”. Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci.