Nocny atak na Zaporoże. Co najmniej dwie osoby nie żyją, ponad 40 rannych

Noc z 19 na 20 lipca przyniosła kolejną tragedię na południowym wschodzie Ukrainy. Rosyjskie wojsko uderzyło w Zaporoże kierowanymi bombami lotniczymi. Zginęły co najmniej dwie osoby, a ponad 40 zostało rannych. To kolejny krwawy epizod rosyjskiej ofensywy – zaledwie dobę wcześniej Moskwa przeprowadziła zmasowany atak rakietowy na Kijów, w którym zginęła jedna osoba, a 15 zostało rannych.

Wojna w Ukrainie
Autor: Dmytro Larin/ Shutterstock

Nocny horror w Zaporożu

Ukraińskie służby ratunkowe poinformowały na Telegramie, że do ataku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Rosyjskie wojsko miało użyć kierowanych bomb lotniczych, które spadły na pięciopiętrowy budynek mieszkalny. Dwie kondygnacje zostały dosłownie zmiecione z powierzchni ziemi.

Ratownicy przez całą noc przeszukiwali gruzy, wyciągając rannych i próbując dotrzeć do osób, które mogły zostać uwięzione pod zawalonymi stropami. Liczba poszkodowanych przekroczyła 40 i – jak podkreślają lokalne władze – może jeszcze wzrosnąć.

Miasto na linii ognia

Zaporoże znajduje się zaledwie nieco ponad 20 kilometrów od linii frontu, co od miesięcy czyni je jednym z najbardziej zagrożonych miast Ukrainy. Rosyjskie ataki powietrzne są tam niemal codziennością, ale skala ostatniego uderzenia ponownie wstrząsnęła mieszkańcami.

Świadkowie mówią o potężnej eksplozji, która w środku nocy rozświetliła niebo nad miastem. Wstrząsy były odczuwalne w kilku dzielnicach.

Poprzednia noc: zmasowany atak na Kijów

To już drugi poważny rosyjski atak w ciągu 48 godzin. W nocy z 18 na 19 lipca Rosja przeprowadziła zmasowany ostrzał rakietowy Kijowa. W stolicy Ukrainy zginęła jedna osoba, a 15 zostało rannych. Władze informowały o licznych pożarach i zniszczeniach infrastruktury cywilnej.

Ukraińskie służby podkreślają, że intensyfikacja rosyjskich ataków ma na celu destabilizację sytuacji w dużych miastach i zastraszenie ludności cywilnej.

Rosja eskaluje ataki

Seria nocnych uderzeń pokazuje, że Moskwa nie zamierza ograniczać działań ofensywnych. Ataki na Kijów i Zaporoże w krótkim odstępie czasu to sygnał, że rosyjskie dowództwo zwiększa presję na ukraińskie miasta, wykorzystując zarówno rakiety, jak i bomby kierowane.

Sonda
W którym roku zakończy się wojna na Ukrainie?
Trela MOCNO: To co robi teraz PiS ws. Ukrainy jest obrzydliwe

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki