W nocy z soboty na niedzielę mieszkańcy Kijowa przeżyli prawdziwy koszmar. Rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak rakietowy, który ukraińskie media oceniły jako najbardziej intensywny ostrzał balistyczny stolicy od początku pełnoskalowej inwazji w 2022 roku. Skutki są tragiczne - służby ratunkowe poinformowały o jednej ofierze śmiertelnej i co najmniej 15 rannych osobach.
Tragiczny bilans ataku na Kijów
Potężne eksplozje wstrząsnęły miastem, a w pięciu dzielnicach wybuchły pożary. Służby ratunkowe natychmiast przystąpiły do działania, walcząc z ogniem i udzielając pomocy poszkodowanym. Najciężej ranne osoby zostały przewiezione do szpitali.
- Pożary wybuchły w pięciu dzielnicach miasta. Trwa gaszenie ognia w miejscach, gdzie doszło do uderzeń. Pracują jednostki ratunkowe i wszystkie właściwe służby
- przekazały w komunikatach władze miasta i Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Miasto w ogniu. Ogromne zniszczenia po ostrzale
Skala zniszczeń jest ogromna. Pociski uderzyły w dzielnice dnieprowską, desniańską, sołomianską, szewczenkiwską i swiatoszynską. Mer Kijowa, Witalij Kliczko, poinformował o pożarach kluczowych obiektów cywilnych.
- Płonęły m.in. akademik, blok mieszkalny i supermarket
- powiadomił w aplikacji Telegram mer Kijowa Witalij Kliczko.
Szef władz stolicy dodał, że zniszczenia objęły znacznie więcej miejsc.
- Uszkodzonych zostało też kilka budynków niemieszkalnych i magazynów, a także obiekty biurowe i samochody
- przekazał.
W wyniku ataku poważnie uszkodzone zostało również centrum handlowe oraz stacja metra Łukjaniwska, która do odwołania pozostanie zamknięta dla pasażerów.
Rekordowy atak balistyczny. Rosja użyła najgroźniejszych rakiet
Według danych z ukraińskich kanałów monitorujących, był to atak o bezprecedensowej skali. W ciągu zaledwie 40 minut Rosjanie mieli wystrzelić w kierunku Kijowa około 40 rakiet balistycznych. Wśród nich znalazły się pociski typu Iskander-M i Cyrkon, a także rakiety wykorzystywane w systemach S-400.
Była to największa liczba rakiet balistycznych użytych przeciwko stolicy w czasie całej wojny na pełną skalę - zauważył portal zn.ua.
Zagrożenie nie minęło. Kolejny alarm w stolicy
Nawet po nocnym koszmarze mieszkańcy Kijowa nie mogli czuć się bezpiecznie. W niedzielę przed godziną 7 rano czasu polskiego w mieście ponownie zawyły syreny. Ogłoszono kolejny alarm przeciwlotniczy, ostrzegający przed zagrożeniem rakietowym nadlatującym z kierunku północno-wschodniego.