Nowa afera w rodzinie królewskiej. Galeria, której dyrektorem jest księżniczka Eugenia łamała sankcje nałożone na Rosję?
Dopiero co książę Andrzej stał się zwykłym Andrzejem, a już wybuchła nowa afera wokół brytyjskiej rodziny królewskiej! W dodatku chodzi o księżniczkę Eugenię, córkę Andrzeja. Podobnie jak jej siostra Beatrice, Eugenia pracuje, ma swoje życie i swoją rodzinę. Niestety, teraz na karierze zawodowej córki Andrzeja i Sary Ferguson położyły się cieniem niewygodne oskarżenia. Pisze o nich "Daily Star". Według tych doniesień brytyjskie władze, a konkretnie departament HMRC, czyli urząd skarbowy, zaczęły przyglądać się galerii sztuki Hauser & Wirth, w której Eugenia pracuje na kierowniczym stanowisku. Wbrew sankcjom nałożonym na Rosję po wybuchu wojny na Ukrainie galeria ta rzekomo udostępniała „dobra luksusowe osobie powiązanej z Rosją”. Miało to mieć miejsce od kwietnia do grudnia 2022 roku.
ZOBACZ TEŻ: Sensacyjne doniesienia o Meghan Markle! Ona naprawdę chce wrócić
Przedstawiciele galerii zaprzeczają oskarżeniom. Rozprawa odbędzie się w grudniu
Chodzi o dostarczenie rosyjskiemu kolekcjonerowi Aleksandrowi Popowowi obrazu amerykańskiego artysty George'a Condo „Ucieczka od ludzkości”. Tymczasem do Rosji nie można dostarczać żadnych dóbr luksusowych, to jest takich o wartości powyżej 250 tys. funtów. Trzeba zaznaczyć, że księżniczka nie jest według brytyjskich źródeł piszących o sprawie w jakiś sposób w nią zamieszana, niemniej fakt, iż pełni w galerii kierownicze stanowisko, może budzić wątpliwości w kwestii tego, czy nic o niczym nie wiedziała, chociaż oczywiście niczego to również nie dowodzi. Rozprawa wstępna w Sądzie Koronnym w Southwark odbędzie się 16 grudnia. Przedstawiciele Hauser & Wirth nie przyznają się do winy i zaprzeczają wszystkim zarzutom.