Piorun trafił w wielkiego sztucznego dinozaura w amerykańskim parku rozrywki. Powstał duży pożar
W ostatnią sobotę wieczorem w miejscowości Derby w stanie Kansas straż pożarna dostała nietypowe zgłoszenie. Po uderzeniu pioruna wybuchł pożar na terenie parku tematycznego Field Station: Dinosaurs, a tym, co płonie jest... wielki, sztuczny, ruchomy dinozaur. Na miejscu okazało się, że ogień faktycznie objął jedną z głównych atrakcji – ogromny model Sauroposeidona o długości około 30 metrów i wadze blisko 60 ton. Świadkowie widzieli moment uderzenia pioruna. – Ludzie zobaczyli błysk i trafienie – powiedział Guy Gazelle z parku w rozmowie z mediami, cytowany przez New York Post. Ogień szybko objął całą konstrukcję. Na nagraniach widać było dużą kulę ognia unoszącą się nad parkiem. Do akcji włączyły się też inne jednostki straży pożarnej z okolicy. Pożar udało się ugasić, zanim rozprzestrzenił się na resztę obiektu.
Strażacy mediach społecznościowych napisali, że to „pierwszy pożar dinozaura w Derby od 65 milionów lat”
Na szczęście kiedy pojawił się ogień, park był zamknięty. Nikt nie został ranny. Strażacy podeszli do sprawy z humorem. W mediach społecznościowych napisali, że to „pierwszy pożar dinozaura w Derby od 65 milionów lat”. Sam dinozaur niestety nie nadaje się już do naprawy. Z całej konstrukcji została głównie stalowa rama. Spłonęła zewnętrzna warstwa i wszystkie mechanizmy. – Spaliły się wszystkie silniki i cała „skóra” dinozaura – powiedział Guy Gazelle. Co ciekawe, konstrukcja niedawno została naprawiona po uszkodzeniach spowodowanych silnym wiatrem. Planowano jej malowanie.– Dopiero co ją naprawiliśmy i czekaliśmy na malowanie. Wtedy uderzył piorun – dodał. Park wznowił działalność już następnego dnia. Na jego terenie znajduje się ponad 40 ruchomych modeli dinozaurów oraz ścieżki spacerowe i pokazy. Zniszczony model nie zostanie jednak usunięty. Władze parku chcą wykorzystać go jako element edukacyjny. Zwiedzający będą mogli zobaczyć, jak wygląda taka konstrukcja od środka.