Podatnicy płacili za igraszki księcia Andrzeja! Nagie masaże, SPA i hotele

2026-02-24 11:04

Myśleliście, że w tej sprawie nic nas już nie zaskoczy? A jednak! Brytyjska prasa dotarła do szokujących informacji, które mogą wywołać wściekłość poddanych. Okazuje się, że luksusowe życie i intymne kaprysy księcia Andrzeja były finansowane z publicznej kasy. Relacje świadków rzucają zupełnie nowe światło na to, co działo się za zamkniętymi drzwiami. Czy to ostateczny cios w wizerunek monarchii?

Andrew Mountbatten-Windsor

i

Autor: Shutterstock

Luksusowe zachcianki na koszt obywateli. Urzędnicy ujawniają wydatki byłego księcia Andrzeja

Wydawało się, że wizerunek księcia Andrzeja sięgnął dna, ale najnowsze doniesienia medialne sugerują, że pod dnem jest coś jeszcze. Brytyjczycy przecierają oczy ze zdumienia, czytając o tym, na co przeznaczane były ich pieniądze. Choć Pałac Buckingham zapewniał, że w latach 2001-2011, gdy arystokrata pełnił funkcję przedstawiciela handlowego, pokrywał on osobiste wydatki z własnej kieszeni, rzeczywistość mogła wyglądać zupełnie inaczej. BBC, powołując się na emerytowanych urzędników, ujawnia kulisy tamtych wydarzeń. Pracownicy mieli być przerażeni skalą rozrzutności księcia podczas wyjazdów służbowych, w tym kosztami zabiegów SPA. Wszelkie próby protestu i wnioski o wstrzymanie finansowania masaży z publicznych pieniędzy były natychmiast odrzucane. Jeden z urzędników wspomina bezradność, jaka towarzyszyła mu w tamtym czasie.

„Uważałem, że to nie w porządku… Powiedziałem, że nie wolno nam tego płacić, ale i tak zapłaciliśmy” - wyznaje ten urzędnik.

Tajemnice nagich masaży w pałacu. "Wyszedł z łazienki goły"

To jednak nie koniec rewelacji, które wstrząsnęły opinią publiczną. „Daily Mail” dotarł do kobiety, która twierdzi, że osobiście świadczyła księciu bardzo specyficzne usługi. Monique Giannelloni, bo o niej mowa, wyznała, że w 2000 roku masowała nagie ciało arystokraty. Co najbardziej bulwersujące, do zdarzenia miało dojść na terenie Pałacu Buckingham, a rachunek za tę „przyjemność” uregulował pałac, a nie sam zainteresowany. Kobieta zdradziła również kulisy swojego wejścia do rezydencji królowej. Miała zostać polecona przez Ghislaine Maxwell, czyli byłą partnerkę skompromitowanego miliardera Jeffreya Epsteina. Z jej relacji wynika, że została przemycona do środka bez jakiejkolwiek kontroli bezpieczeństwa, by po chwili zobaczyć kompletnie rozebranego księcia wychodzącego z łazienki.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki