Premier alarmuje! Po zakończeniu wojny Rosja przerzuci siły pod naszą granicę

Premier Finlandii Petteri Orpo, gospodarz pierwszego szczytu krajów naszego regionu, zapowiedział we wtorek, 16 grudnia, że kraje wschodniej flanki UE muszą wzmocnić bezpieczeństwo granicy z Rosją. "Jest to konieczne, ponieważ Rosja przerzuci tam po wojnie swoje wojska". Co to oznacza?

  • W Helsinkach odbył się szczyt państw wschodniej flanki UE, koncentrujący się na bezpieczeństwie w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.
  • Premier Finlandii ostrzega przed długoterminowym zagrożeniem ze strony Rosji i zapowiada wzmocnienie wschodniej flanki UE.
  • Czy istnieje szansa na szybkie zakończenie wojny w Ukrainie i jakie są perspektywy pokoju? Dowiedz się, co mówią liderzy.

We wtorek w Helsinkach odbył się pierwszy szczyt państw wschodniej flanki UE. Zostali na niego zaproszeni przedstawiciele ośmiu krajów bezpośrednio sąsiadujących z Rosją: Litwy, Łotwy, Estonii, Polski, Szwecji, Finlandii, Bułgarii i Rumunii. Litwę będzie reprezentował prezydent Gitanas Nauseda, Łotwę - premierka Evika Silina, Estonię - premier Kristen Michal, Polskę - premier Donald Tusk, Szwecję - premier Ulf Kristersson, Finlandię - Petteri Orpo, Bułgarię - p.o. premiera Rosen Żelazkow, a Rumunię - prezydent Nicusor Dan.

Rosja rzuci siły pod granicę NATO?

Premier Finlandii nie ma złudzeń - "Rosja stanowi długoterminowe zagrożenie, więc jako kraje położone w jej bliskim sąsiedztwie chcemy wzmocnić bezpieczeństwo i obronę wschodniej flanki UE i złożymy w tej sprawie konkretne propozycje" - powiedział. Dodał, że pewnym jest, że po zakończeniu wojny w Ukrainie Rosja przerzuci swoje wojska pod wschodnią flankę UE. Przekazał, że osiem wyżej wymienionych krajów zgodziło się na współpracę i przedstawienie konkretnych propozycji dla flagowego projektu obronnego UE Straż Wschodniej Flanki. W tym celu planują ubiegać się o finansowanie konkretnych działań.

Kiedy koniec wojny? Pesymistyczne przewidywania

Kiedy wojna w Ukrainie może się zakończyć? Donald Tusk, zapytany w Helsinkach przez dziennik "Ilta-Sanomat", czy pokój jest już blisko, powiedział, że w tym temacie jest "trochę pesymistą, ponieważ do tego potrzebna jest dobra wola, także Rosji, a dobra wola i Rosja to oksymoron". Podobnie myśli prezydent Litwy. "O ile część krajów zachodnich porozumiała się co do wsparcia Ukrainy i zapewnienia jej bezpieczeństwa, m.in. poprzez obecność wielonarodowych sił, o tyle Rosja kategorycznie sprzeciwia się obecności wojsk NATO w Ukrainie. Dlatego o konsensus będzie trudno.

Damian Duda, medyk pola walki: Współczesna wojna to technologia. Drony i sztuczna inteligencja | Mellina
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki