W tym kraju głosują nad ograniczeniem populacji. "Tylko 10 milionów"

2026-06-03 9:55

Liczba mieszkańców Szwajcarii nie powinna przekraczać 10 milionów – takiego zdania są zwolennicy projektu, który wkrótce trafi pod głosowanie. Sposobem na wprowadzenie takich regulacji ma być zaostrzenie prawa azylowego w kraju, który obecnie liczy 9,1 miliona obywateli, w tym znaczną część obcokrajowców. Czy ten radykalny plan ma szanse na realizację?

1. Zurych (Szwajcaria)

i

Autor: Pixabay.com Pierwsze miejsce zajął Zurych, będący największym kompleksem urbanistycznym Szwajcarii. Wskaźnik kosztów utrzymania to 109.3. Koszty utrzymania wynoszą 25,101 zł.

Czy Szwajcarzy poprą limit 10 milionów mieszkańców? Sondaże wskazują na pewien trend

Już 14 czerwca obywatele Szwajcarii wezmą udział w referendum dotyczącym ograniczenia liczby mieszkańców państwa do maksymalnie 10 milionów. Z najnowszego badania wynika jednak, że pomysł ten prawdopodobnie zostanie odrzucony. Sondaż zrealizowany przez instytut GFS Bern na zlecenie nadawcy SRG pokazuje, że przeciwko nowym regulacjom opowiada się blisko 52 proc. badanych. Z kolei poparcie dla inicjatywy deklaruje około 45 proc. uczestników. Reszta wciąż się waha. Sondaż przeprowadzono w dniach 19–27 maja na reprezentatywnej grupie 19,4 tys. obywateli, z błędem statystycznym na poziomie 2,8 punktu procentowego.

Sonda
Czy Polska powinna podporządkować się unijnym zasadom relokacji migrantów?

Najświeższe dane wskazują na lekką zmianę nastrojów, bo wcześniej 47 proc. popierało projekt, ale taki sam odsetek Szwajcarów był mu przeciwny. Co więcej, wcześniejsze badanie dla „Tages-Anzeiger” wskazywało wręcz na delikatną przewagę zwolenników limitu. Inicjatywa „Nie dla 10 milionów!” to projekt Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP). Głównym założeniem jest niedopuszczenie do przekroczenia bariery 10 milionów rezydentów do 2050 roku. Jeśli populacja dobiłaby do 9,5 miliona, władze byłyby zmuszone do interwencji, w tym m.in. do zaostrzenia przepisów o azylu i przyznawaniu praw pobytu.

Jeszcze ostrzejsze konsekwencje przewidziano w scenariuszu przekroczenia pułapu 10 milionów. W takiej sytuacji Szwajcaria musiałaby zerwać funkcjonującą od ponad dwudziestu lat umowę z UE gwarantującą swobodny przepływ osób.

Te kraje kiedyś nazywały się inaczej. Czy wiesz jak?
Pytanie 1 z 10
Macedonia Północna to kraj który zmienił nazwę w 2019 roku. Jak nazywał się do 2019 roku?

Szwajcarski rząd federalny nie popiera projektu. Władze alarmują, że szwajcarska gospodarka jest nierozerwalnie spleciona z unijnym rynkiem, a blokada swobodnego napływu kadr mogłaby wywołać kryzys na rynku pracy i uderzyć w firmy. Z kolei pomysłodawcy ograniczeń dowodzą, że rosnąca populacja generuje kryzys mieszkaniowy. Wskazują oni na skok cen najmu i nieruchomości oraz paraliż usług publicznych, na czele ze szpitalami, edukacją czy transportem zbiorowym.

Gwałtowna dyskusja przed głosowaniem wynika z twardych danych demograficznych. Przez ostatnie dwie dekady Szwajcaria zanotowała potężny przyrost ludności. W 2002 roku kraj zamieszkiwało około 7,3 miliona osób, podczas gdy teraz ta liczba sięga 9,1 miliona. To skok o 1,8 miliona w raptem 23 lata. Z oficjalnych statystyk na 2024 rok wynika, że cudzoziemcy to w Szwajcarii ponad 27 proc. społeczeństwa.

PIS KŁAMIE W SPRAWIE MIGRANTÓW! - OSKARŻA POSEŁ KONFEDERACJI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki