Milioner zginął w katastrofie samolotu. Jego żona była w szóstym miesiącu ciąży!

2026-03-16 16:39

W katastrofie niewielkiego, prywatnego samolotu w Gwatemali zginął norweski milioner Harald Stian Undrum oraz jego ciężarna żona Judith Mazariegos. Na pokładzie maszyny były cztery osoby – nikt nie przeżył. Spadkobierca medialnego imperium Schibsted od lat budził kontrowersje z powodu problemów finansowych i głośnych spraw podatkowych.

Tragedia w Gwatemali. Zginął norweski milioner i jego ciężarna żona

i

Autor: facebook/ Facebook
Super Express Google News

Do tragicznego wypadku lotniczego doszło w niedzielę, 15 marca, w miejscowości San Marcos na południu Gwatemali. Jak informowały służby, niewielki prywatny samolot rozbił się w lesie. Wszystkie cztery osoby znajdujące się na pokładzie zginęły na miejscu.

Podczas przeszukania rzeczy należących do ofiar odnaleziono paszporty wystawione na nazwiska Haralda Stiana Undruma oraz jego żony Judith Mazariegos, pochodzącej z Gwatemali. Norweska gazeta „Dagbladet”, na którą powołuje się "Fakt", potwierdziła później, że w katastrofie zginął 53-letni milioner i jego 26-letnia partnerka, która była w szóstym miesiącu ciąży.

Na pokładzie samolotu znajdowały się jeszcze dwie osoby – lekarz oraz lokalny piłkarz, który miał pilotować maszynę. Przyczyny katastrofy nie są na razie znane. Okoliczności wypadku badają lokalne służby.

Spadkobierca medialnego imperium

Jak przypomina norweski „Dagbladet”, Harald Stian Undrum był szóstym z kolei spadkobiercą po drukarzu Christianie Schibstedzie, założycielu firmy Schibsted. Z czasem niewielkie przedsiębiorstwo przekształciło się w jednego z największych graczy na rynku medialnym w Norwegii. Koncern jest właścicielem m.in. dzienników „VG” i „Aftenposten”.

Undrum urodził się w Londynie i został adoptowany do rodziny spadkobierców Schibsteda, mieszkających na Snarøyi pod Oslo. Choć pochodził z bardzo zamożnego środowiska, przez lata jego nazwisko pojawiało się w mediach głównie w kontekście problemów finansowych i sporów z fiskusem.

W 2005 roku został skazany za „nieumyślne paserstwo”, gdy był poręczycielem kredytu. W wywiadzie dla magazynu „Kapital” przyznał, że ta sprawa zniszczyła mu życie.

Po latach Undrum wyprowadził się do Hiszpanii, gdzie mieszkał ze swoją pierwszą żoną i trójką dzieci. Pracował tam jako kierowca ciężarówki. W 2022 roku jego majątek szacowano na około 60 milionów koron, czyli około 23 miliony złotych.

Problemy finansowe jednak nie zniknęły. W ubiegłym roku norweski urząd skarbowy pozwał go na kwotę ponad 18 milionów koron, a zabezpieczenie objęło część jego nieruchomości.

Wypadek w Grodkowicach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki