Powstała Rada Pokoju. Trump: "Będziemy mogli robić, co będziemy chcieli"

2026-01-22 11:51

W czwartek, 22 stycznia w Davos Donald Trump podpisał akt założycielski powołanej przez siebie tzw. Rady Pokoju. Na scenie obok niego pojawili się wysokiej rangi urzędnicy z 20 państw, które przedstawiono jako członków-założycieli, w tym przywódcy Węgier, Kosowa i Argentyny. "To bardzo ekscytujący dzień. Każdy chce być częścią Rady Pokoju" – powiedział i zapewnił, że będzie ona współpracowała z ONZ.

  • W Davos 19 przywódców, w tym Trump, podpisało dokument założycielski Rady Pokoju, bez Rosji i większości państw europejskich.
  • Polska, choć obecna, nie złożyła podpisu pod dokumentem, wskazując na konieczność procedury konstytucyjnej.
  • Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Norwegia, Szwecja i Ukraina odmówiły udziału, głównie ze względu na obecność Putina w Radzie.
  • Jakie będą dalsze losy Rady Pokoju i czy brak kluczowych graczy wpłynie na jej skuteczność?

19 przywódców plus Trump. Jest Rada Pokoju

Na scenie pojawili się prezydent Argentyny Javier Milei, premier Węgier Viktor Orban, a także przedstawiciele Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu i Mongolii – przekazuje "Financial Times". Wśród członków-założycieli nie ma Rosji ani większości państw europejskich. 19 przywódców właśnie podpisało dokument. 

Głos, po podpisaniu dokumentu, zabrał sekretarz stanu USA Marco Rubio. "Rada Pokoju początkowo skoncentruje się na Strefie Gazy. Oczywiście skupiamy się, przede wszystkim, na zapewnieniu, że umowa pokojowa dotycząca Strefy Gazy będzie trwała. Kwestia Strefy Gazy może być przykładem dla rozwiązania innych konfliktów" - powiedział. Dodał, że sądzi, iż możliwości stwarzane przez Radę Pokoju są "nieskończone", a jej powołanie to "początek nowej ery". Trump z kolei stwierdził: "Gdy ta rada zostanie w pełni uformowana, będziemy mogli robić praktycznie wszystko, co będziemy chcieli. I będziemy to robić we współpracy z ONZ". 

Na spotkaniu, na którym podpisywany jest dokument, nie zabrakło polskiego prezydenta - on jednak swojego podpisu pod nim nie złoży. Przynajmniej na razie. "Polska nie rozpocznie procesu wchodzenia do Rady Pokoju, ale wyraża pewne zainteresowanie samą inicjatywą" - mówił w środę, 21 stycznia, Marcin Przydacz. "Udział Polski w Radzie Pokoju jest ważny i potrzebny, natomiast tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną, co było tematem rozmowy z prezydentem Donaldem Trumpem i zostało przyjęte z wielkim zrozumieniem" - powiedział dla TV Republika Karol Nawrocki.

W czwartek, podczas podpisywania dokumentu powołującego do życia Radę Pokoju, Donald Trump podziękował Nawrockiemu. "Dziękuję też prezydentowi Polski Karolowi Nawrockiemu, który jest fantastycznym człowiekiem. Właśnie wygrał bardzo ważne wybory. Jestem z niego dumny. Wspaniale" – powiedział.

Kto nie podpisał dokumentu Trumpa?

Udziału w Radzie odmówiły Norwegia, Szwecja i Francja. Jak pisze "Der Spiegel", również Niemcy nie chcą tego zrobić. Prezydent Ukrainy Wołodomyr Zełenski także nie widzi się w jednej "pokojowej" organizacji razem z Władimirem Putinem. W czwartek (22 stycznia) rano nadeszły także wieści z Wielkiej Brytanii -szefowa brytyjskiej dyplomacji Yvette Cooper powiedziała: "Nie będziemy dzisiaj jednym z sygnatariuszy, ponieważ chodzi tu o traktat prawny, który porusza znacznie szersze kwestie, a ponadto mamy obawy związane z tym, że prezydent Putin miałby być częścią forum, gdzie ma się rozmawiać o pokoju, ponieważ nadal nie widzieliśmy żadnych znaków ze strony Putina o zaangażowaniu na rzecz pokoju w Ukrainie". 

TRUMP BOHATEREM BAŚNI O NAGICH SZATACH CESARZA - PROF. KONARSKI BEZ OGRÓDEK
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki