- Donald Trump skrytykował Europę za "zły kierunek" rozwoju, wskazując na rosnące wydatki publiczne, migrację i import.
- Prezydent USA odrzucił "zielony szwindel" i pochwalił swoją politykę, twierdząc, że uniknął globalnej recesji.
- Trump przedstawił Wenezuelę jako przykład sukcesu po "ataku" i zachęca inne kraje do podobnej współpracy. Czy Grenlandia pójdzie w jej ślady?
"Kocham Europę i chcę, żeby Europie się dobrze powodziło, ale nie zmierza ona w dobrym kierunku. W ostatnich dekadach w Waszyngtonie i stolicach europejskich przyjął się pogląd, że jedynym sposobem na rozwój nowoczesnej gospodarki zachodniej są stale rosnące wydatki publiczne, niekontrolowana masowa migracja i niekończący się import z zagranicy - oświadczył Trump w Davos, podczas Światowego Forum Ekonomicznego. Skrytykował przy okazji "nowy zielony szwindel" i "importowanie nowych i innych populacji z odległych krajów".
Trump o Europie: "Zmierza w złym kierunku"
"Szczerze mówiąc, wiele części naszego świata ulega zniszczeniu na naszych oczach, a przywódcy nawet nie rozumieją, co się dzieje. A ci, którzy rozumieją, nic z tym nie robią. Praktycznie wszyscy tak zwani eksperci przewidywali, że moje plany zakończenia tego nieudanego modelu doprowadzą do globalnej recesji i galopującej inflacji, ale udowodniliśmy, że się mylili. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie - powiedział. Powołał się na wzrost PKB w USA prognozowany w ostatnim kwartale ubiegłego roku na poziomie 5,4 proc.
Wenezuela po ataku powiedziała Trumpowi "zawrzyjmy umowę"
Potem zaczął mówić o Wenezueli. "Pomagamy Wenezueli, dzielimy się z nią przychodami z jej ropy naftowej i wspaniale z nią współpracujemy" - powiedział i zachęcił, by inne kraje - w domyśle Grenlandia - poszły w jej ślady. "Doceniamy całą współpracę, którą otrzymujemy z ich strony. Współpracujemy wspaniale po tym jak skończył się nasz atak. Atak się skończył i powiedzieli: »Zawrzyjmy umowę« - mówił odnosząc się do zmian po schwytaniu przez siły USA 3 stycznia przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro. "Więcej ludzi powinno tak zrobić. Wenezuela zarobi w ciągu najbliższych sześciu miesięcy więcej pieniędzy niż przez ostatnie 20 lat. Każda duża firma naftowa dołącza, by tam wejść. To niesamowite. To piękny widok".
Trump chce natychmiastowych negocjacji ws. przejęcia Grenlandii
Potem odpalił się na Grenlandię. Powiedział: "byliśmy głupi, że oddaliśmy Grenlandię, teraz są bardzo niewdzięczni". Po czym oznajmił: "Wnosimy o natychmiastowe negocjacje, by omówić kwestię przejęcia Grenlandii przez USA". "Pewnie nie uzyskamy niczego bez użycia siły, ale tego nie zrobię" - dodał. Potem było jeszcze ciekawiej, bo Trump stwierdził, że Stany nie proszą o wiele, tylko o kawałek lodu. "Prawdopodobnie nic nie dostaniemy, chyba że zdecyduję się na użycie nadmiernej siły - i siły, gdzie, szczerze mówiąc, bylibyśmy nie do zatrzymania. Ale tego nie zrobię. (...) Stany Zjednoczone są traktowane przez NATO bardzo niesprawiedliwie. Chcę wam powiedzieć (...) i nikt nie może tego zakwestionować: dajemy tak wiele, a tak mało otrzymujemy w zamian. Wszystko, o co prosimy, to pozyskanie Grenlandii, w tym prawa własności, ponieważ prawo własności jest potrzebne do jej obrony. Prosimy o kawałek lodu. (...) To bardzo mała prośba w porównaniu z tym, co dawaliśmy im przez wiele, wiele dekad" - stwierdził.
Trump: "Kanada dostaje od nas wiele rzeczy gratis"
Potem postanowił postawić do pionu kanadyjskiego premiera: "Kanada dostaje od nas wiele rzeczy gratis. Powinni być wdzięczni, ale nie są. Oglądałem wczoraj waszego premiera [Mark Carney mówił o tym, że załamuje się właśnie porządek świata, gwarantowany dotąd przez USA - przyp. red.]. Nie był zbyt wdzięczny. Ale powinni być wdzięczni Stanom Zjednoczonym i Kanadzie. Kanada żyje dzięki Stanom Zjednoczonym. Pamiętaj o tym, Mark, kiedy następnym razem będziesz wygłaszać swoje oświadczenia".