Rada Pokoju Donalda Trumpa. Kto dołączył, kto odmówił, kto się zastanawia?

2026-01-21 14:10

Coraz głośniej robi się o Radzie Pokoju Donalda Trumpa, której on byłby dożywotnim przewodniczącym, a do której zaprosił między innymi Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenkę. Kto już zgodził się dołączyć do nowej organizacji? Kto odmówił, a kto się zastanawia? Wyjaśniamy!

  • Donald Trump ogłosił utworzenie Rady Pokoju, zapraszając światowych liderów do nowej organizacji z nim jako dożywotnim przewodniczącym.
  • Członkostwo w Radzie wiąże się z opłatami, co budzi kontrowersje, a niektórzy przywódcy, w tym z Kanady, stawiają warunki.
  • W cieniu napięć wokół Grenlandii i obecności Putina, wiele krajów, w tym Polska i Ukraina, wstrzymuje się z decyzją. Czy Rada Pokoju rzeczywiście przyczyni się do pokoju?

Rada Pokoju. Kto przyjął zaproszenie Trumpa?

Wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu poinformował dziennikarzy podróżujących z prezydentem do Davos, że zaproszenia do Rady Pokoju przyjęło dotąd 35 z 50 zaproszonych przywódców. Inny urzędnik poinformował agencję AP, że liczba ta wynosi około 30. Jak dotąd zaproszenie zaakceptowali przywódcy Maroka, Wietnamu, Węgier, Białorusi, Argentyny, Egiptu, Izraela, Turcji, Pakistanu, Azerbejdżanu, Bahrajnu, Kosowa, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kanady.

Ta ostatnia jednak zrobiła to z pewnym zastrzeżeniem.  Premier Kanady Mark Carney powiedział w niedzielę, 18 stycznia, że jego kraj nie będzie płacić za miejsce w Radzie Pokoju. Dodał przy tym, że zgodził się "co do zasady" na dołączenie do Rady, które Trump zaproponował mu "kilka tygodni temu" – podała agencja Canadian Press.

Donald Trump informował wcześniej, że Rada Pokoju składałaby się z przywódców światowych, z nim jako dożywotnim przewodniczącym, który miałby pełną dowolność w decyzjach. Każdy kraj miałby być członkiem przez 3 lata, chyba że zapłaciłby 1 miliard dolarów za stałe członkostwo. Jedno ze źródeł, na które powołuje się CBS, mówi jednak, że niektóre kraje będą mogły zapłacić za to mniej, np. "tylko" 20 milionów dolarów. Nie wiadomo jednak, o jakie kraje chodzi.

Donald Trump chce, by ceremonia podpisania dokumentów inicjujących Radę odbyła się w czwartek, 22 stycznia, podczas trwającego właśnie w Davos Światowego Forum Ekonomicznego. Wszystko dzieje się w cieniu coraz ostrzejszych napięć, dotyczących planów przejęcia przez USA Grenlandii. Z tego powodu, a także dlatego, że jedną z osób zaproszonych do Rady jest Władimir Putin, kilka krajów już odmówiło udziału w nowej formacji Trumpa. 

Kto odmówił Trumpowi?

Norwegia i Szwecja zapowiedziały w środę, że wstrzymują się z przystąpieniem do Rady. Francja na razie nie udzieliła odpowiedzi - Trump jednak stwierdził, że jeśli Macron mu odmówi, on uderzy we Francję 200-procentowymi cłami na wina - czy to żart, czy realna groźba, to wie tylko sam Trump. Zdaje się jednak, że tego typu szantaż nie zbliży Macrona do podjęcia pozytywnej decyzji. Odpowiedzi na zaproszenie nie udzielili jeszcze między innymi: Polska, Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Chiny, Jordania, a także Włochy i Ukraina. 

Prezydent tej ostatniej potwierdził, że zaproszenie otrzymał, powiedział jednak, że na razie tego nie widzi. "Trudno wyobrazić sobie, aby Ukraina i Rosja mogły być członkami tej samej rady – powiedział Zełenski w rozmowie z dziennikarzami, cytowany przez agencję Reutera. Podkreślił przy tym, że problem ten dotyczy nie tylko Rady Pokoju. "Rosja to rada wojny. I Białoruś razem z nią, a dokładnie reżim Łukaszenki". Włoska prasa podała w środę, 21 stycznia, że premier Włoch Giorgia Meloni rozważa możliwość odrzucenia zaproszenia do Rady Pokoju. Główne obawy rządu w Rzymie dotyczą tego, że udział w tym organie mógłby naruszyć konstytucję. Zaproszenie otrzymała także Komisja Europejska. Rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill potwierdził to w środę. Nie ujawnił jednak czy szefowa KE Ursula von der Leyen zamierza je przyjąć.

PAP przypomina, że do udziału w Radzie Pokoju miało zostać zaproszonych ponad 60 przywódców. Radę powołano, by zarządzała Strefą Gazy. Według założeń prezentowanych przez amerykański rząd Rada Pokoju ma nadzorować odbudowę Strefy Gazy i zarządzać palestyńską półenklawą. Jednak Trump np. w wywiadzie dla agencji Reutera zasugerował, że Rada ma pomóc w rozwiązywaniu innych konfliktów na świecie.

Co zrobi Nawrocki?

Co zrobi Polska, z ramienia której do udziału w Radzie zaproszono Karola Nawrockiego? Tego jeszcze nie wiadomo. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz zastrzegł, że "podawane są informacje, że do takiej Rady zapraszane są także osoby czy politycy, z którymi w żaden sposób po drodze polskiemu prezydentowi nie jest. Z całą pewnością takim politykiem jest Władimir Putin".

TRUMP CHCE GRENLDANDII BY POWIĘKSZYĆ USA NA MAPIE!? WIELIŃSKI I RIGAMONTI ODKRYWAJĄ KARTY
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki