UFO istnieje! Światowe rządy potwierdzają

2020-05-14 7:10 zw
Kosmici nie mogą się do nas dodzwonić od 400 dni!
Autor: SHUTTERSTOCK Kosmici nie mogą się do nas dodzwonić od 400 dni!

Czy istnieje życie pozaziemskie? Tego wciąż jeszcze nie wiadomo, ale według oficjalnych dokumentów władz takich krajów, jak USA czy Wielka Brytania z całą pewnością można potwierdzić istnienie niezidentyfikowanych obiektów latających. Czymkolwiek są i skądkolwiek pochodzą, pojawiają się od czasu do czasu na niebie, a relacje na temat tych obserwacji to już nie plotki, a zawartość wojskowych archiwów.

"Spójrz na to coś!" - mówili zaszokowani żołnierze, patrząc na niezwykłe ruchy unoszących się w powietrzu obiektów. "Nigdy wcześniej nie widziałem tak szybko przyspieszającego obiektu" - dodawał jeden z nich w rozmowie z "New York Times" na temat tego, co wydarzyło się podczas jednego z ćwiczeń amerykańskich sił powietrznych. Doświadczeni piloci armii USA, którym nie w głowie żarty i bajki, byli świadkami niejednego przelotu tego, czego nie da się nazwać inaczej, niż tylko UFO - niezidentyfikowanymi obiektami latającymi. A kamera na pokładzie myśliwców uchwyciła te obiekty. Nagrania pochodzące z lat 2004-2015 były pokazywane przez media już kilka lat temu. W kwietniu Pentagon oficjalnie odtajnił je i potwierdził ich autentyczność. Co spotkali piloci? Tego nie wiadomo po dziś dzień, ale pewne jest, że nasza nauka nie jest w stanie wyjaśnić zachowania zaobserwowanych przez nich pojazdów. Żaden ziemski wynalazek nie potrafi tak przyspieszać i wykonywać takich manewrów, ewidentnie celowych i inteligentnych. Czy to ostateczny dowód na istnienie życia pozaziemskiego? Tego wojsko nie stwierdza. Pokazuje jedynie nagrania, których nie udało się jednoznacznie zinterpretować.

Odtajnienie tych filmów nie było jednak największym przełomem, jeśli chodzi o przyznawanie się władz państwowych do obserwacji UFO. Fala takich odtajnień trwa od kilku lat. Na pokazanie wielu stron dokumentów, zawierających relacje świadków czy rysunki przedstawiające atające spodki zdecydowały się m.in. rządy USA, Wielkiej Brytanii i Chile. Władze przyznały też, że przez dziesiątki lat istniały specjalne komórki w FBI czy wojsku, które badały fenomen UFO i zbierały relacje na ten temat. Co ciekawe, niektóre z nich zostały w XXI wieku zamknięte. Może powód tego zamknięcia poznamy po latach? Tak jak po latach poznaliśmy notatkę FBI na temat słynnej "katastrofy w Roswell".

Jasnowidz Jackowski o koronawirusie

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

W 1947 w Nowym Meksyku miał rozbić się latający spodek wraz z załogą. Katastrofa w Roswell to jeden z najbardziej znanych incydentów z UFO w roli głównej, ale przez wiele lat miał opinię "miejskiej legendy". Odtajniona w 2011 roku notatka brzmi szokująco. Oto jej treść: “Prowadzący dochodzenie ze strony Sił Powietrznych stwierdził, że w Nowym Meksyku odkryto trzy tak zwane latające spodki. Zostały opisane jako okrągłe w kształcie z podniesiona częścią środkową, mające około 50 stóp średnicy (ok. 15 m). W każdym z nich znajdowały się trzy ciała ludzkiego kształtu, ale o wysokości tylko 3 stóp (niecały metr), ubrane w metaliczne ubrania z bardzo cienkiej tkaniny. Każde z ciał było owinięte w sposób, który przypominał kombinezony pilotów testowych”. Agent FBI Guy Hottel dodaje, że przyczyna katastrofy mógł być stojący nieopodal silny radar. Słowo "kosmici" nie pada. Podobnie zresztą jak słowo "Roswell", ale okoliczności opisane w tekście wskazują na to, iż chodzi właśnie o słynny incydent.

Przyczyną wieloletnich badań światowych rządów nad UFO nigdy nie było bezinteresowne poszukiwanie prawdy o kosmitach. Chodziło o technologię i o bezpieczeństwo kraju, zwłaszcza w dobie zimnej wojny. Unidentified Aerial Phenomena in the UK Air Defence Region, tony akt odtajnionych przez Londyn, powstały z myślą o wykorzystaniu nietypowych obserwacji do celów ściśle wojskowych. Taki był też sens powołania w latach 50. ubiegłego wieku przez rząd amerykański projektu o nazwie Niebieska Księga, w ramach którego do 1969 roku zebrano 12 tysięcy relacji o obserwacjach dziwnych obiektów. Ale wnioski nie są rewolucyjne: "Żadne obserwacje UFO nie ujawniły niczego, co mogłoby sugerować istnienie zaawansowanych cywilizacji poza Ziemią" - głosi komentarz Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii do ujawnionych w 2013 roku dokumentów na temat wiedzy rządu o UFO. A może jest coś jeszcze do ujawnienia? Tak twierdzi Amerykanin Luis Elizondo, były pracownik zespołu do spraw analizowania doniesień o UFO. Człowiek ten powtarza, że amerykański rząd jest w posiadaniu szczątków statków pozaziemskich, a według jego wiedzy istnienie życia poza nasza planetą może już zostać uznane za fakt. - Moim zdaniem dysponujemy dostatecznymi dowodami, by potwierdzić, że nie jesteśmy sami na Ziemi - powiedział Elizondo. Póki co żaden rząd takich sformułowań nie użył.

Najnowsze