Epidemia wpływa na psyche małoletnich. Oddziały psychiatryczne są zapełnione!

2021-06-21 14:58
depresja
Autor: fot. pixaby

Więcej pacjentów z zaburzeniami adaptacyjnymi, zaburzeniami lękowymi, lękowo-depresyjnymi, więcej cyberprzemocy, zaburzenia prowadzące do anoreksji… To niektóre ze skutków związanych sytuacją, od kilkunastu miesięcy towarzyszącą zwalczaniu epidemii, tj. lockdownami, zdalną pracą i nauką, ograniczeniem kontaktów międzyludzkich itp. Te czynniki są szczególnie niebezpieczne dla psychiki dzieci i młodzieży.

– Epidemia w pierwszej fazie, w pierwszej fali, była dla wszystkich wielką niewiadomą. Gdy młodzież zamiast w szkolnych ławkach zaczęła siedzieć w domach przed komputerami, to nawet z tego była zadowolona. Co najmniej połowa uczniów taką zmianę przyjęła z zadowoleniem. W tym czasie nasz oddział był zajęty w połowie. Następne fale epidemii pokazały, że rodzice nie radzą sobie w sytuacji, gdy w jednym mieszkaniu dorośli pracują zadanie a dzieci uczą się przez komunikator. Teraz na oddziale mamy wszystkie łóżka zajęte – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Małgorzata Janas-Kozik, kierownik Oddziału Klinicznego Psychiatrii i Psychoterapii Wieku Rozwojowego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu. Sosnowiecki oddział jest największym ze wszystkich 34 istniejących w Polsce oddziałów psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży: ma 64 łóżka. Funkcjonuje tu także oddział pomocy dziennej i poradnia zdrowia psychicznego.

Prof. Janas-Kozik wyjaśnia, że w pierwsza fala pandemii wpłynęła na połowę chorych w sposób terapeutyczny, odstresowujący. Co innego było w kolejnych etapach epidemii. U wielu uczniów, u których zdiagnozowane były wcześniej zaburzenia psychiczne, izolacja tylko je pogłębiła. Było, że leczeni wcześniej (50 proc. chorych nie wymaga podawania leków, równie skuteczna jest pomoc terapeutyczna) przerywali proces z obawy przed zarażeniem się, choć większość oddziałów, na czele z największym, były dostępne dla pacjentów.

Depresja - choroba śmiertelna

– Powrót do szkoły, tak uważam, był wielkim stresem dla dzieci i młodzieży. W tym czasie przebyło nam pacjentów, szczególnie z zaburzeniami adaptacyjnymi, zauważalny jest wzrost cyberprzemocy wśród nieletnich. Przed epidemia najczęściej rodzina spotykała się, gdy dorośli wrócili z pracy, a dzieci ze szkoły. Na wspólny czas zostawał parę godzin. W epidemii to zmieniło się. 70 proc. rodziny spędzało z sobą aż 90 proc. czasu. Mama pracy zdalnej, tata też i dzieci również – wylicza prof. Janas-Kozik. Jeśli dojdzie do kolejnej fali epidemii i dzieci znów będą siedzieć w domach przed ekranami, a nie w szkolnych ławkach, to warto być przygotowanym na taką ewentualność. Wystarczy ściągnąć przygotowaną w kwietniu 2020 r. przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne instrukcję „Jak poradzić sobie w dobie COVID-19? Wskazówki dla rodziców, opiekunów, dzieci, adolescentów i profesjonalistów”.

W Polsce ok. 630 tys. dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia (9 proc. tej grupy wiekowej) wymaga pomocy systemu lecznictwa psychiatrycznego i psychologicznego. Należy przyjąć, że jakiegoś rodzaju pomocy wymagają także ich rodziny. Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że brakuje 300 lekarzy psychiatrów specjalizujących się w leczeniu dzieci i młodzieży. Jak podkreśla prof. Janas-Kozik tak specjalizacja umieszczona jest na liście deficytowych, podejmujący się specjalizowanie w tej dziedzinie objęci są preferencyjnymi warunkami, a mimo to chętnych jest stanowczo za mało w stosunku do potrzeb. Powód? Mała atrakcyjność finansowa tej specjalizacji.

Ważną rolę w systemie wczesnego ostrzegania pełnią, obok lekarzy i psychologów, instytucje w rodzaju różnych telefonów zaufania. Oto niektóre z nich:

• Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111,

• Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka – 800 12 12 12,

• Policyjny Telefon Zaufania – 800 12 02 26,

• Linia Wsparcia – 800 70 22 22,

• Telefon Forum Przeciw Depresji 22 594 91 00. Miesięcznie o pomoc zgłasza się kilkanaście tysięcy osób. Nie tylko rodziców nieletnich. Oni sami również dzwonią pod numery telefonów zaufania.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze artykuły