I tak „kołaczę się” z tym rakiem już…11 lat. Nowa szansa dla chorych z rakiem prostaty

– Mój przykład pokazuje, że z tym rakiem można długo żyć, i to w całkiem niezłej formie, mimo niekorzystnych prognoz – mówi pan Tadeusz (78), który ma oczywiste powody, żeby uważać się za szczęściarza. – Nie kwalifikowałem się do operacji, miałem naświetlania, chemię, które nie dawały żadnej poprawy, PSA, czyli ten wskaźnik prostaty pogarszał się, choć inne wyniki nie były najgorsze, jak na taką chorobę, a ja jakoś funkcjonowałem.

prostata

i

Autor: Freshystock/ Shutterstock prostata
Super Express Google News

– Ten pacjent był w wysokiej grupie ryzyka, miał mutację w genie BRCA i już w momencie diagnozy zaawansowanego, opornego na leczenie raka. A mimo to, jak na swój wiek i ten czynnik ryzyka, był w nienajgorszej formie. Dlatego zdecydowałem wystąpić do ministerstwa o możliwość zastosowania u niego najnowszej terapii, dostępnej tylko przez RDTL – ratunkowy dostęp do technologii lekowych – mówi dr n. med. Paweł Nurzyński, specjalista onkologii klinicznej w PIB MSWiA w Warszawie. Pan Tadeusz jest już po pierwszej dawce.

Wykorzystanie osiągnięć medycyny nuklearnej

Innowacyjna terapia, radioligandowa, to szansa dla chorych z zaawansowanym, opornym na kastrację (leczenie hormonalne) rakiem prostaty. – Polega na niszczeniu komórek nowotworowych przy użyciu izotopu promieniotwórczego, który wprowadzany jest do nowotworu poprzez nośnik zwany ligandem – wyjaśnia dr Nurzyński. – U większości chorych na komórkach raka stercza występuje podwyższony poziom białka PSMA, zwłaszcza w stadiach zaawansowanych, z przerzutami. Radioizotop łączy się z białkiem PSMA, niszcząc komórki nowotworowe. Jest to więc terapia celowana, ograniczona do komórek nowotworowych, nie niszczy komórek zdrowych. W porównaniu do klasycznych metod, opartych na radio- i chemioterapii, ta wykazuje tylko minimalną toksyczność.

Trzeba jednak dodać, że nie jest to terapia dla każdego chorego. Po pierwsze, dla tych chorych, którzy nie wykazują odpowiedzi na dotychczasowe leczenie, ale przed wszystkim dla tych, którzy są w dość dobrym ogólnym stanie zdrowia,. Takich, jak właśnie pan Tadeusz.

Na razie tylko przez RDTL

– Marzy nam się, żeby wszyscy pacjenci, kwalifikujący się do terapii radioligandowej, mogli ją otrzymywać. Są przygotowane rekomendacje multidyscyplinarnego zespołu ekspertów w tej sprawie, czekamy. A z nami pacjenci, bo dla nich dostęp do tego leczenia do szansa na wydłużenie życia i lepszy jego komfort – podkreśla dr Nurzyński.

Przed panem Tadeuszem jeszcze pięć kolejnych podań, ale już po pierwszym zauważył poprawę. Mimo niedawno złamanej ręki wykonuje wiele codziennych czynności, opiekuje się chorą po udarze żoną i, co podkreśla, czuje się jak ryba w wodzie.

Rak prostaty (stercza, gruczołu krokowego) jest najczęstszym nowotworem u mężczyzn w Polsce. Każdego roku taką diagnozę słyszy ok, 20 tys. osób. I drugą przyczyną zgonów mężczyzn, po raku płuca. (ponad 6 tys. rocznie). Nadal, mimo postępów leczenia, istnieje duże zapotrzebowanie na terapie celowane, o nowym mechanizmie działania. I taką właśnie jest terapia radioligandowa.

Zdrowo Odpytani: Rak jąder i prostaty

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki