Kolejne szanse dla chorych z rakiem płuca

2026-11-04 15:15

Listopad, Miesiąc Świadomości Raka Płuca. To okazja, by przypomnieć, że pod jedna nazwą kryją się różne podtypy tego nowotworu, a rozpoznanie konkretnego z nich ma kluczowe znaczenie dla wybory leczenia.

Ręce lekarza trzymające zdjęcie rentgenowskie płuc z czerwonymi zmianami chorobowymi. O raku płuca przeczytasz na SE.
Autor: Getty Images

Obraz nałogowca z papierosem w ręku, u którego wykryto raka płuca, już nie dziwi. To konsekwencja jego własnych wyborów – myślimy. Ale to tyko część prawdy, bo owszem, rak płuca w ogromnej większości przypadków jest skutkiem palenia papierosów. Jednak nie tylko.

W Polsce każdego roku diagnozuje się ok. 23 tys. nowych przypadków tego nowotworu i prawie tyle samo zgonów z tego powodu. 85 proc. zachorowań stanowi niedrobnokomórkowy rak płuca (NDRP), a wśród tych chorych najczęściej diagnozowany jest rak gruczołowy – występuje u ok. 45 proc. chorych na NDRP.

Występowanie raka gruczołowego często związane jest z obecnością mutacji w genie EGFR. Mutacja w tym genie jest wykrywana u ok. 10- 15 proc. chorych na raka gruczołowego płuca. I właśnie chorzy, u których ta mutacja została wykryta, to głównie osoby młode, które zdrowo żyły i nigdy nie paliły, częściej dotyczy to kobiet niż mężczyzn.

Zmienia się podejście

To, co w ostatnich latach dzieje się w diagnostyce i terapii raka płuca, eksperci oceniają jako rewolucję. Pojawiły się i nadal pojawiają nowe opcje terapeutyczne, dające chorym szanse na dłuższe i bardziej komfortowe życie.

- Odkąd zidentyfikowano czynnik predykcyjny dla terapii – mutacja aktywująca w genie EGFR – leczeniem z wyboru pozostawały leki doustne w monoterapii. Przez wiele lat była to jedyna metoda leczenia, a kolejne generacje leków różniły się profilem bezpieczeństwa  i skutecznością, w odniesieniu do wpływu na czas do nawrotu choroby i czas życia chorych – mówi dr hab. n. med.  Magdalena Knetki-Wróblewska, onkolog kliniczny z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej NIO-PIB. – W ostatnich latach pojawiły się nowe możliwości  - leczenie skojarzone obejmujące stosowanie leku doustnego w połączeniu z chemioterapią lub bispecyficznym przeciwciałem. Takie podejście umożliwia intensyfikację leczenia i poprawę wyników leczenia, w szczególności u chorych z wysokim ryzykiem szybkiej progresji – przykładowo u chorych z przerzutami w mózgu.

Przeciwciała bispecyficzne – nowy rozdział w leczeniu

Pojawienie się przeciwciał bispecyficznych (dwuswoistych), leków o podwójnym mechanizmie działania,  otworzyło nowy rozdział w leczeniu raka płuca. W przypadku niedrobnokomórkowego raka płuca z mutacją EGFR ich zastosowanie polega na tym, że działają jednocześnie przeciwko dwóm antygenom, przeciwko receptorom EGFR i MET, co zwiększa skuteczność terapii i przekłada się na dłuższy czas przeżycia pacjenta.

Wyniki badań rejestracyjnych wskazują, ze intensyfikacja schematu leczenia przeciwnowotworowego, przykładowo, poprzez zastosowania przeciwciała bispecyficznego, pozwala na poprawę skuteczności terapii. Jest to jednak podejście wymagające od chorego większego zaangażowania i ścisłej współpracy z lekarzem prowadzącym – podkreśla dr Knetki-Wróblewska.

Opcja z bispecyficznym przeciwciałem anty-EGFR i anty-MET może być stosowana zarówno w pierwszej, jak i drugiej linii leczenia. W tym drugim przypadku wykazała skuteczność u chorych, którzy wcześniej byli leczeni dostępnym inhibitorem EGFR w monoterapii i u których doszło do progresji choroby.

Jeszcze czekają

Choć od kwietnia 2026 roku leczenie przeciwciałami bispecyficznymi jest dla pacjentów z mutacją w EGF dostępne w Polsce, to jednak tylko w dwóch wskazaniach, dla ściśle, dość wąsko określonej grupy. – Obecnie oczekujemy na możliwość leczenia chorych, u których doszło do progresji choroby w wyniku niepowodzenia leków doustnych trzeciej generacji. Europejskie wytyczne rekomendują stosowanie u tych chorych chemioterapii w połączeniu z przeciwciałem bispecyficznym - podkreśla dr Knetki-Wróblewska. – W Polsce takie postępowanie nie jest jeszcze refundowane.

Życie po diagnozie

- Dziś leczenie NDRP, niezależnie od stopnia zaawansowania, także z obecnością przerzutów, może być skuteczne – podkreśla dr hab. Magdalena Knetki -Wróblewska, onkolog kliniczny z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej NIO-PIB w Warszawie. – Przez lata standardem było stosowanie leków celowanych jako jedynej formuły leczenia. W ostatnich miesiącach okazało się, że dodanie do leków celowanych chemioterapii lub bispecyficznego przeciwciała anty-EGFR i anty-MET znacznie poprawia wyniki leczenia. Większość chorych już w krótkim czasie po rozpoczęciu terapii zaczyna czuć się lepiej – zmniejszają się objawy choroby, poprawie ogólne samopoczucie. Ci pacjenci wracają do aktywności, pracują zawodowo, realizują swoje plany, podróżują. Nierzadko aktywność tych nowoczesnych leków utrzymuje się przez kilka lat. Oby więc jak najszybciej stały się dostępne dla wszystkich polskich pacjentów, którzy odnieśliby z nich korzyść.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI