Nie lekceważ półpaśca. Uśpiony wirus może się obudzić

2026-02-26 15:38

„Ból towarzyszy mi stale, nie ma dnia, nie ma nocy, żeby nie bolało. I tak już od paru lat. Nie pomagają żadne leki, nawet te podawane dożylnie”, „na początku pojawiły się silne bóle w lewym boku, niezmiernie utrudniające codzienne funkcjonowanie, niepozwalające też na sen. Po tygodniu zdiagnozowano u mnie półpasiec, po raz trzeci!”. To tylko przykładowe relacje pacjentów dotkniętych półpaścem.

Mężczyzna z bólem

i

Autor: New Africa/ Shutterstock

Niektórzy moi pacjenci cierpią latami, dotyczy to zwłaszcza osób starszych, z chorobami współistniejącymi, które ulegają wówczas zaostrzeniu, zwiększając dolegliwości chorych. Jak bardzo półpasiec może boleć, świadczą przypadki pacjentów, którzy z tego powodu popadają w depresję, podejmują próby samobójcze – mówi prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Trwa Tydzień Wiedzy o Półpaścu (23 lutego-1 marca). To dobra okazja, by poszerzyć swoją wiedzę na temat ryzyka związanego z zachorowaniem.

Kiedy wirus się uaktywnia

Chorobę wywołuje wirus varicella zoster, ten sam, który powoduje ospę wietrzną. Szacuje się, że ok. 99,5 proc. osób po 40. r.ż. ją przebyło. Ale to nie znaczy, że wirus opuścił ich organizm. Pozostaje w nim uśpiony w zwojach czuciowych układu nerwowego. Dlatego zachorować może każdy, kto przebył ospę wietrzną. Reaktywacja wirusa może nastąpić, kiedy układ odpornościowy ulegnie osłabieniu np. z wiekiem, na skutek chorób przewlekłych czy niektórych terapii. U osób starszych czynniki ryzyka nakładają się na siebie.

Szczególnie niebezpieczne jest to, że przebycie półpaśca wiąże się ze zwiększeniem ryzyka zaostrzenia chorób przewlekłych, m.in. cukrzycy, zawału serca, udaru mózgu – zwraca uwagę prof. Leszek Czupryniak, kier. Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.  

Neuralgia popółpaścowa

Charakterystycznym objawem półpaśca jest wysypka, początkowo rumieniowo-plamista, później grudkowo-pęcherzykowa. Przypomina tę, która się pojawia przy ospie wietrznej. Towarzyszy jej świąd i ból. Najczęściej występuje na tułowiu, zwykle po jednej stronie. Ale nie tylko. Niebezpieczna jest zwłaszcza postać oczna, która może doprowadzić nawet do ślepoty (stanowi do 25 proc. wszystkich przypadków). Z kolei półpasiec uszny może prowadzić do utraty słuchu bądź porażenia nerwu twarzowego. U ok. 30 proc. pacjentów, głównie z cukrzycą, nowotworami i innymi schorzeniami osłabiającymi układ odpornościowy, bóle mogą się utrzymywać ponad trzy miesiące. Chorzy określają je jako kłujące, parzące, przeszywające. Są trudne do wyleczenia, nawet w poradniach leczenia bólu. Dodatkowo latami może utrzymywać się przeczulica skóry (drażnią ją nawet delikatne ubrania i woda).

Tylko szczepienie chroni przed zachorowaniem

Zachorować na półpasiec można nawet kilkakrotnie, a każdy kolejny incydent może mieć cięższy przebieg. Sezon zachorowań trwa przez cały rok. Liczba nowych przypadków, podkreśla dr hab. n. med. Ewa Augustynowicz z Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, gwałtownie rośnie wśród osób po 50. r.ż.

Przechorowanie półpaśca nie chroni przed nawrotem, a przed zachorowaniem może ustrzec tylko szczepionka. W Polsce jest dostępna od dwóch lat - bezpłatnie dla osób po 65. r.ż. ze zwiększonym ryzykiem zachorowania (choroby współistniejące), a z 50 proc. odpłatnością dla osób po 18. r.ż., z niektórymi schorzeniami współistniejącymi. Ze względu na ryzyko ciężkiego przebiegu półpaśca i powikłań zaszczepienie się przeciw półpaścowi jest zalecane każdemu, kto ukończył 50 lat.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki