Przez BŁĄD lekarzy UMIERA na raka! Przed śmiercią chce pomóc innym chorym

2020-01-14 14:48 katk
Przez BŁĄD lekarzy UMIERA na raka! Przed śmiercią chce pomóc innym chorym
Autor: Instagram/ gem2301

Kobieta czuła, że coś złego dzieje się z jej zdrowiem, jednak lekarze, do których chodziła, zapewniali, że jest zdrowa. Dopiero, kiedy na własną rękę zrobiła badania w prywatnej klinice, okazało się, ze jest za późno. Kobieta umiera na raka. Przed śmiercią pragnie jeszcze pomóc osobom, które są w podobnej sytuacji.

Historia Gemmy Sisson wydaje się wręcz nieprawdopodobna. Kobieta od jakiegoś czasu czuła ból w plecach i szyi. Jej fizjoterapeuta kazał wykonać jej badania. Początkowo lekarz zapisywał jej silne leki przeciwbólowe, potem zlecił specjalistyczne badania. Niestety te wykazały, że 38-letnia Brytyjka cierpi na raka miednicy. Kobieta niespełna roku później, bo w styczniu 2018 roku została poddana ponownym badaniom, te wykazały, że jest zdrowa, a po nowotworze nie ma śladu. Jednak Gemma Sisson nadal odczuwała ogromny ból. Wtedy postanowiła zrobić badania, ale już prywatnie. Diagnoza, jaką usłyszała była druzgocąca - rak nadal był obecny z jej organizmie, a na dodatek dał już przerzuty na szyję, kręgosłup, wątrobę i żołądek. Okazuje się, że badania wykonywane przez służbę zdrowia nie były na tyle dokładne, aby wykryć nowotwór. - Badanie pominęły małe guzy, które rozwinęły się w żołądku i nie sięgało wystarczająco daleko, by wykryć raka w górnej części kręgosłupa. Pominęli go o milimetr - wyznaje w rozmowie z The Sun chora na raka 38-latka. Nowotwór jest już w tak zaawansowanym stadium, że lekarze nie dają Brytyjce szans na wyzdrowienie. Kobieta żyje z wyrokiem śmierci. Chce pomóc osobom takim, jak ona - apeluje o to, by w służbie zdrowia dokonano koniecznych zmian.