Powrót z festynu skończył się tragedią. Matka, córka i wnuczka zginęły pod kołami rozpędzonego Punto

2026-04-28 8:21

Radosny dzień spędzony na lokalnym festynie zakończył się ogromną tragedią, w wyniku której życie straciły trzy niewinne kobiety - matka, babcia i córka. Zapadł wyrok w głośnej sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło w Kargowej w 2024 roku. Sąd ocenił zachowanie młodego kierowcy, a decyzja wywołała poruszenie zarówno wśród bliskich ofiar, jak i stron postępowania.

Tragedia w Kargowej. Festyn zakończył się tragedią

Do tragedii doszło późnym wieczorem, gdy w Kargowej trwały Dni Miasta. Trzy kobiety: 28‑letnia Sandra, jej 46‑letnia mama oraz 72‑letnia babcia wracały z rodzinnego pikniku i przechodziły przez jezdnię, by dojść do zaparkowanego auta. Wtedy uderzył w nie rozpędzony Fiat Punto prowadzony przez 22‑letniego wówczas Jakuba G. Dwie kobiety zginęły na miejscu, trzecia zmarła w szpitalu. Najmłodsza osierociła czworo dzieci.

Nagrania, do których dotarła rodzina, pokazały, że kierowca miał wcześniej prezentować skrajnie niebezpieczny styl jazdy – m.in. prowadzić auto z nogami na kierownicy.

Proces: biegli, prędkość i spór o winę

Proces sprawcy wypadku, Jakuba G. rozpoczął się we wrześniu 2025 r. Mężczyzna został oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Nie przyznał się do winy, potwierdził jedynie, że prowadził auto. Twierdził, że jechał 70 km/h, jednak biegli ustalili, że prędkość wynosiła co najmniej 110 km/h – ponad dwukrotnie więcej niż dopuszczalne 50 km/h.

W chwili wypadku kierowca był trzeźwy, ale miał już na koncie 26 punktów karnych, a policja wnioskowała o ponowny egzamin.

Wyrok dla Jakuba G.

Wyrok w sprawie wypadku w Kargowej został ogłoszony w poniedziałek 27 kwietnia 2026 r. w Sulechowie. Sąd uznał Jakuba G. za winnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Wymierzył mu:

  • 2 lata pozbawienia wolności,
  • 8 lat zakazu prowadzenia pojazdów.

Sędzia podkreślił, że wziął pod uwagę również fakt, iż piesze przechodziły w miejscu niedozwolonym, a także skruchę oskarżonego i jego dotychczasową niekaralność.

Wyrok nie jest prawomocny.

Będzie apelacja?

Prokuratura domagała się dla Jakuba G. 5 lat więzienia i 15‑letniego zakazu prowadzenia pojazdów, wskazując na wcześniejsze wykroczenia kierowcy i rażące przekroczenie prędkości. Po ogłoszeniu wyroku prokurator Jakub Jasiński zapowiedział analizę materiału i decyzję w sprawie apelacji.

Obrońca kierowcy również zapowiedział odwołanie, twierdząc, że sąd zbyt słabo uwzględnił przyczynienie się pieszych do spowodowania wypadku.

Sonda
Czy kary dla piratów drogowych powinny zostać zaostrzone?
Zrzutka na dzieci z Kargowej po tragicznym wypadku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki