Tragedia na UTP. Rodzice tragicznie zmarłej Pauliny nie dostaną pół miliona zł odszkodowania

2020-02-14 12:28 EIB
Rodzice tragicznie zmarłej pauliny nie dostana pół miliona złotych odszkodowania
Autor: Paweł Skraba Rodzice tragicznie zmarłej pauliny nie dostana pół miliona złotych odszkodowania

Dzisiaj w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku zapadł wyrok w sprawie o odszkodowanie za śmierć podczas zabawy UTP Start Party, która odbyła się w październiku 2015 roku w kampusie Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy.

Dzisiaj (14.02.2020) w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku sąd podtrzymał wyrok sądu cywilnego. Rodzice zmarłej studentki otrzymają 400 tysięcy złotych, a nie jak wnioskowali - pół miliona złotych.

W sądzie cywilnym toczyła się sprawa między uczelnią a rodziną Pauliny z Serocka.W marcu 2019 roku sąd pierwszej instancji zasądził na ich rzecz ponad 400 tys. zł odszkodowania. Rodzice tragicznie zmarłej Pauliny odwołali się od tej decyzji sądu.

Wyrok w sprawie tragicznych otrzęsin na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy zapadł 10 grudnia 2019 roku. Bydgoski Sąd Okręgowy wymierzył oskarżonym kary w zawieszeniu. Jedna osoba została uniewinniona. Wszyscy odpowiadali za zaniedbania przy organizacji imprezy w październiku 2015 roku, w trakcie której zginęło 3 studentów.

Była przewodnicząca samorządu studenckiego Ewa Ż. została uznana za winną niedopełnienia obowiązków spoczywających na organizatorze imprezy i skazana na 1 rok wiezienia w zawieszeniu na 2 lata. Natomiast były rektor uczelni Antoni B. usłyszał wyrok 6 miesięcy wiezienia w zawieszeniu na 2 lata - za to, że nie stworzył procedur dotyczących imprezy masowej. Andrzej Z. – szef ochrony został skazany na 8 miesięcy wiezienia w zawieszeniu na 2 lata.

Prorektor do spraw studenckich Janusz P. został uniewinniony. W sądzie nie było ani oskarżonych ani rodzin ofiar.

Przypomnijmy - do tragedii doszło w nocy z 14 na 15 października 2015 roku już po północy, gdy rozbawieni ludzie poczuli dym. Nie wiadomo, skąd się wziął, ale wywołał panikę. - Proszę sobie wyobrazić kilkaset osób, które w jednej chwili usiłują wyjść z budynku. W tym ścisku niektórzy dosłownie wisieli w powietrzu! - relacjonuje 20-letni Łukasz. Najgorzej było w łączniku. Tam tłum napierał z obydwu stron. Ludzie mdleli. Na schodach kilka osób się przewróciło.

Niemal 1200 osób brało udział w imprezie. Nad ich bezpieczeństwem czuwało zaledwie 14 ochroniarzy. Zginęły 3 osoby.

ZOBACZ: Pogrzeb studentki Pauliny i Pawła, którzy zginęli na otrzęsinach w Bydgoszczy