- Proboszcz z Elbląga kontynuuje tradycję. Duchowny przekazał datki z tacy i własne środki na WOŚP.
- Ksiądz Klaban motywuje swój gest osobistymi doświadczeniami i chęcią spłacenia „długu społecznego”.
- Duchowny odważnie stwierdza, że „gdyby każdy ksiądz oddał jedną tacę”, nikt by na tym nie stracił.
Proboszcz wspiera WOŚP. Gest, który stał się tradycją
Jak poinformował portal expresselblag.pl, w niedzielę (25 stycznia), podczas finału WOŚP w Elblągu, proboszcz parafii Dobrego Pasterza na zakończenie mszy, na oczach parafian i przede wszystkim za ich zgodą, przekazał pieniądze z tacy do wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To gest, który w tej parafii stał się już symbolem.
Ksiądz Kazimierz Klaban nie poprzestaje jednak tylko na datkach zebranych podczas mszy. Jak co roku, duchowny wspiera WOŚP również z własnych, prywatnych środków. Nie kryje, dlaczego zdecydował się na taki krok.
Dlaczego ksiądz Klaban wspiera Wielką Orkiestrę?
− Był czas, że bardzo dużo ludzi mi pomogło w różny sposób, a ja nie jestem z tych, którzy od życia chcieliby tylko brać i czerpać. Doszedłem do wniosku, że ten dług społeczny należy w końcu spłacić − mówił w rozmowie z dziennikarzami portalu.
Kapłan przyznał także, że jego decyzja ma związek z osobistymi doświadczeniami.
− Nie ukrywałem również tego, że wielokrotnie leżałem w szpitalu, wówczas widziałem na szpitalnych sprzętach ponaklejane serduszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i wtedy pomyślałem, a czemu nie na ten cel przekazać? − podkreślał.
„Gdyby każdy ksiądz oddał jedną tacę...” − odważne słowa proboszcza
Szczególne emocje wywołały jednak jego kolejne słowa. − Gdyby każdy ksiądz oddał jedną tacę, nikt by nie zubożał − stwierdził bez ogródek. Jak dodał, nie chce nikogo oceniać, ale uważa, że przekazanie jednej tacy z jednej mszy nie byłoby dla nikogo stratą.
Źródło: expresselblag.pl