Porzucił psa przy drodze i odjechał. Zwierzę w panice ruszyło za samochodem
Porzucił zwierzę na poboczu jak worek śmieci! Po wszystkim odjechał jak gdyby nigdy nic. Do bulwersującego zdarzenia doszło 20 marca około godziny 6 rano w okolicy supermarketu w Iłowej. Pod jeden ze sklepów podjechał samochód, z którego wysiadł pies. Kierowca zatrzymał się na poboczu, otworzył drzwi, a gdy zwierzę opuściło pojazd, bez wahania zamknął auto i odjechał, zostawiając je na pastwę losu.
Jak relacjonowali mieszkańcy w mediach społecznościowych, pies nie uciekł ani nie schował się w okolicy. Przerażone zwierzę pobiegło za samochodem, próbując dogonić swojego właściciela.
- Zwierzak jest bardzo przestraszony, zlękniony i zdezorientowany. Wciąż wraca w miejsce, gdzie został porzucony, jednak nie daje się złapać. Sprawa została zgłoszona na policję. Prosimy mieszkańców o czujność i pomoc! - informowała gmina Iłowa na oficjalnym kanale w mediach społecznościowych.
Akcja mieszkańców i policji. Pies trafił do schroniska, właściciel usłyszał zarzuty
Po nagłośnieniu sprawy ruszyła akcja poszukiwawcza. Mieszkańcy informowali, że spłoszone zwierzę wciąż krąży w okolicy, gdzie zostało porzucone, i nie pozwala się złapać. Ostatecznie udało się jednak schwytać czworonoga — poinformowała o tym gmina w mediach społecznościowych.
Pies nie wróci już do swojego właściciela. W poniedziałek, 23 marca, został odłowiony, zabezpieczony i przewieziony do schroniska w Piotrowie, gdzie czeka na nowy dom.
Jak podaje portal „Fakt”, udało się ustalić tożsamość mężczyzny odpowiedzialnego za porzucenie zwierzęcia. Policjanci namierzyli właściciela — to 49-letni mieszkaniec powiatu żarskiego. Został zatrzymany i usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem poprzez jego porzucenie.