Wysyłali narkotyki do więzień. Przedsiębiorczy małżonkowie mieli w domu całą "hurtownię"

Przez lata wysyłali narkotyki do więzień w całej Polsce, a w swoim gorzowskim mieszkaniu urządzili prawdziwy magazyn zakazanych substancji. Ewelina T. (42 l.) i Marcin T. (40 l.) stworzyli „przedsiębiorczy” proceder, który – jak ustaliła prokuratura – był ich stałym źródłem dochodu. Teraz małżonkowie staną przed sądem, a grożą im wieloletnie wyroki.

Więzienie
Autor: Josefkubes/ Shutterstock

Przestępczy biznes małżonków

Śledczy ustalili, że Ewelina T. i Marcin T. prowadzili swój narkotykowy proceder przez ponad cztery lata – od czerwca 2021 r. do listopada 2025 r. Działali w sposób zorganizowany, ciągły i nastawiony na zysk.

Ich „specjalnością” było wysyłanie nowych substancji psychoaktywnych oraz psychotropowych do zakładów karnych i aresztów śledczych w całym kraju. Przesyłki trafiały m.in. do jednostek w Płocku, Elblągu, Radomiu i Świdnicy.

– Łączna wartość wprowadzonych do obrotu substancji wyniosła nie mniej niż 50 tysięcy złotych. Dla obojga oskarżonych stanowiło to stałe źródło dochodu – przekazuje prok. Mariola Wojciechowska‑Grześkowiak z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.

Narkotyki w paczkach do więzień

Impulsem do wszczęcia śledztwa było cykliczne ujawnianie w jednostkach penitencjarnych przesyłek zawierających środki odurzające. Analiza spraw wykazała, że kontrabanda pochodzi z jednego źródła.

Dzięki skrupulatnej pracy operacyjnej policjantów i działaniom prokuratury udało się namierzyć nadawców.

– Mechanizm działania oskarżonych był powtarzalny i dobrze zorganizowany. Przesyłki były przygotowywane tak, aby utrudnić ich wykrycie – dodaje prok. Wojciechowska‑Grześkowiak.

Hurtowe ilości narkotyków w mieszkaniu

24 listopada 2025 r. policjanci weszli do mieszkania małżonków w Gorzowie Wielkopolskim. To, co znaleźli, nie pozostawiało wątpliwości: para prowadziła dobrze prosperujący narkobiznes.

Zabezpieczono partie substancji psychoaktywnych oraz susz roślinny. Według śledczych ilość przejętych środków pozwalała na jednorazowe odurzenie około 5700 osób.

Poważne zarzuty i groźba wieloletniego więzienia

Małżonkowie usłyszeli szereg poważnych zarzutów:

  • wprowadzanie do obrotu znacznych ilości substancji psychoaktywnych i psychotropowych,
  • posiadanie znacznej ilości narkotyków,

Marcin T. dodatkowo usłyszał zarzut wytwarzania substancji psychoaktywnych i psychotropowych.

Co ważne – oboje przyznali się do winy i złożyli szczegółowe wyjaśnienia opisujące mechanizm działania.

– Oskarżeni opisali sposób przygotowywania przesyłek oraz ich dystrybucji. Wyjaśnienia są spójne z ustaleniami śledztwa – informuje prokurator.

Grożą im surowe kary

Do sądu trafił już akt oskarżenia, co oznacza, że Ewelina T. i Marcin T. wkrótce staną przed wymiarem sprawiedliwości. Za zarzucane czyny małżonkowie mogą trafić za kratki na wiele lat:

  • za wytwarzanie – od 3 do 20 lat więzienia,
  • za wprowadzanie do obrotu – od 2 do 12 lat,
  • za posiadanie znacznej ilości – od 1 do 10 lat.

W toku śledztwa oboje byli tymczasowo aresztowani, później zastosowano wobec nich dozór policji.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki