Spis treści
Przestępczy biznes małżonków
Śledczy ustalili, że Ewelina T. i Marcin T. prowadzili swój narkotykowy proceder przez ponad cztery lata – od czerwca 2021 r. do listopada 2025 r. Działali w sposób zorganizowany, ciągły i nastawiony na zysk.
Ich „specjalnością” było wysyłanie nowych substancji psychoaktywnych oraz psychotropowych do zakładów karnych i aresztów śledczych w całym kraju. Przesyłki trafiały m.in. do jednostek w Płocku, Elblągu, Radomiu i Świdnicy.
– Łączna wartość wprowadzonych do obrotu substancji wyniosła nie mniej niż 50 tysięcy złotych. Dla obojga oskarżonych stanowiło to stałe źródło dochodu – przekazuje prok. Mariola Wojciechowska‑Grześkowiak z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.
Narkotyki w paczkach do więzień
Impulsem do wszczęcia śledztwa było cykliczne ujawnianie w jednostkach penitencjarnych przesyłek zawierających środki odurzające. Analiza spraw wykazała, że kontrabanda pochodzi z jednego źródła.
Dzięki skrupulatnej pracy operacyjnej policjantów i działaniom prokuratury udało się namierzyć nadawców.
– Mechanizm działania oskarżonych był powtarzalny i dobrze zorganizowany. Przesyłki były przygotowywane tak, aby utrudnić ich wykrycie – dodaje prok. Wojciechowska‑Grześkowiak.
Hurtowe ilości narkotyków w mieszkaniu
24 listopada 2025 r. policjanci weszli do mieszkania małżonków w Gorzowie Wielkopolskim. To, co znaleźli, nie pozostawiało wątpliwości: para prowadziła dobrze prosperujący narkobiznes.
Zabezpieczono partie substancji psychoaktywnych oraz susz roślinny. Według śledczych ilość przejętych środków pozwalała na jednorazowe odurzenie około 5700 osób.
Poważne zarzuty i groźba wieloletniego więzienia
Małżonkowie usłyszeli szereg poważnych zarzutów:
- wprowadzanie do obrotu znacznych ilości substancji psychoaktywnych i psychotropowych,
- posiadanie znacznej ilości narkotyków,
Marcin T. dodatkowo usłyszał zarzut wytwarzania substancji psychoaktywnych i psychotropowych.
Co ważne – oboje przyznali się do winy i złożyli szczegółowe wyjaśnienia opisujące mechanizm działania.
– Oskarżeni opisali sposób przygotowywania przesyłek oraz ich dystrybucji. Wyjaśnienia są spójne z ustaleniami śledztwa – informuje prokurator.
Grożą im surowe kary
Do sądu trafił już akt oskarżenia, co oznacza, że Ewelina T. i Marcin T. wkrótce staną przed wymiarem sprawiedliwości. Za zarzucane czyny małżonkowie mogą trafić za kratki na wiele lat:
- za wytwarzanie – od 3 do 20 lat więzienia,
- za wprowadzanie do obrotu – od 2 do 12 lat,
- za posiadanie znacznej ilości – od 1 do 10 lat.
W toku śledztwa oboje byli tymczasowo aresztowani, później zastosowano wobec nich dozór policji.