Kalisz. Arkadiusz H. zawieszony po filmie braci Sekielskich. Śledztwo ws. osób tuszujących pedofilię zostanie wznowione

i

Autor: pixabay.com, CC0 fot. Senlay /zdjęcie ilustracyjne

Sprawa powraca jak bumerang

Kalisz. Arkadiusz H. zawieszony po filmie braci Sekielskich. Śledztwo ws. osób tuszujących pedofilię zostanie wznowione

2022-09-12 22:17

Śledztwo prokuratury w sprawie odpowiedzialności osób, które tuszowały pedofilię w diecezji kaliskiej, zostanie wznowione – zdecydował dziś (12 września) na niejawnym posiedzeniu Sąd Rejonowy w Kaliszu.

W poniedziałek (12 września) Sąd Rejonowy w Kaliszu rozpoznał zażalenie państwowej komisji ds. pedofilii w sprawie umorzenia postępowania przez prokuraturę w Kaliszu przeciwko duchownym, którzy wiedzieli o przypadkach pedofilii w diecezji kaliskiej i nic z tą widzą nie zrobili.

Wiceprezes Sądu Rejonowego w Kaliszu Michał Włodarek powiedział PAP, że sąd na posiedzeniu niejawnym uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę do dalszego prowadzenia Prokuraturze Rejonowej w Kaliszu.

W 2021 r. Państwowa komisja do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15 złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez biskupów diecezji kaliskiej ks. Stanisława Napierały i ks. Edwarda Janiaka.

W zawiadomieniu do Prokuratury Rejonowej w Kaliszu wskazano, że wymienieni wiedzieli o molestowaniu dwóch braci ministrantów przez księdza Arkadiusza H. i nie zawiadomili organów ścigania.

Arkadiusz H. to czarny bohater filmu braci Sekielskich pt. "Zabawa w chowanego", wyemitowanego w maju 2020 roku. Dokument przedstawiał historię trzech chłopców – braci Bartłomieja i Jakuba oraz Andrzeja – wykorzystywanych przez tego samego księdza.

Po emisji filmu ksiądz został zawieszony w pełnieniu posługi kapłańskiej. Sprawą molestowania zajęła się Prokuratura Rejonowa w Pleszewie. Sąd Rejonowy w Pleszewie skazał księdza na trzy lata więzienia. Na skutek apelacji Sąd Okręgowy w Kaliszu uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i umorzył postępowanie. Jak wyjaśnił sędzia Marek Bajger, doszło do przedawnienia karalności czynu. "Teraz należy zadać sobie pytanie, czy można było uniknąć przedawnienia w tej sprawie. Odpowiedź brzmi: z pewnością tak. Wynika niezbicie, że problem oskarżonego i jego przestępcze zachowania były znane hierarchom Kościoła katolickiego" - podkreślił sędzia Bajger.

Decyzją papieża Franciszka - dziś już nieżyjący biskup kaliski Edward Janiak - został odsunięty od kierowania diecezją.

Sprawą zainteresowała się państwowa komisja ds. pedofilii, która w zawiadomieniu do prokuratury w Kaliszu wskazała, że od lipca 2017 roku ukrywanie przypadków przestępstw o charakterze pedofilskim jest przestępstwem, za co grozi do pięciu lat więzienia. Jako podejrzewanych w sprawie wskazano dwóch byłych biskupów diecezji kaliskiej.

W sierpniu 2021 roku prokuratura odmówiła wszczęcia postępowanie ze względu na brak znamion czynu zabronionego. Odmowę uzasadniono w ten sposób, że za zaniechanie powiadomienia organów ścigania nie może odpowiadać osoba, która powzięła wiarygodną wiadomość o popełnieniu przestępstwa przeciwko wolności seksualnej osoby małoletniej przed 13 lipca 2017 r.

Sąd Rejonowy w Kaliszu podczas analizy zgromadzonego w sprawie materiału zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o wyjaśnienie wątpliwości. Zapytano przede wszystkim, czy użyte w art. 240 kk słowo o "niezwłocznym" obowiązku zawiadomienia organów ścigania odnosi się jedynie "do momentu powzięcia wiarygodnej wiadomości o czynie zabronionym", czy też może się odnosić "do momentu, w którym zaktualizował się obowiązek denuncjacji", czyli na przykład momentu zmiany przepisu.

Sąd Najwyższy uznał, że odpowiedzialność karną może ponieść osoba, która nie zawiadomiła organów ścigania o pedofilii niezwłocznie po wejściu w życie nowelizacji. Chodzi o przypadki, w których osoba ta dowiedziała się o przestępstwie jeszcze przed znowelizowaniem prawa.

Zdaniem kaliskiej prokuratury sprawa stała się czytelna. Podczas wznowionego śledztwa – jak wyjaśniono w rozmowie z PAP – nie będzie brany pod uwagę tylko bp Napierała, ale wszyscy, którzy mieli wiedzę na temat molestowania braci przez duchownego.

Skakał po Lamborghini za 3,5 mln zł. Szuka go policja
Sonda
Czy pedofilia w Kościele powinna być bardziej karana?
Nasi Partnerzy polecają