Małe dziecko zginęło w wypadku pod Lesznem. Sprawca był naszprycowany narkotykami!

2021-05-10 14:24
Widział makabryczny wypadek pod Lesznem. Mnóstwo krwi, złamań, ludzkiego w tym dziecięcego cierpienia
Autor: Wielkopolska Policja Widział makabryczny wypadek pod Lesznem. "Mnóstwo krwi, złamań, ludzkiego w tym dziecięcego cierpienia"

11-miesięczne dziecko zginęło w wypadku między Lesznem, a Pawłowicami. Sprawcą oakzał się 33-letni mężczyzna. Znane są wyniki badań jego krwi, które dotarły do prokuratury. To przerażające, co wykryto w jego organizmie.

Do makabry na trasie między Lesznem a Pawłowicami doszło w piątek (19 marca). Kierujący VW golfem 33-letni mężczyzna zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się ze skodą octavią, którą jechała kobieta z trojgiem dzieci. Mimo akcji reanimacyjnej nie udało się uratować życia 11-miesięcznego dziecka. Kobieta i dzieci w wieku 3 i 5 lat trafili do szpitala. Teraz wiadomo, że 33-latek był pod wpływem różnych środków odurzających. Jak informuje Radio Poznań, do prokuratury dotarły wyniki badań jego krwi. W jego organizmie wykryto trzy rodzaje niedozwolonych substancji.

Czytaj: Widział makabryczny wypadek pod Lesznem. "Mnóstwo krwi, złamań, ludzkiego w tym dziecięcego cierpienia"

- Biegły w swojej opinii podał jednocześnie, że one oddziaływały w tym momencie na ośrodkowy układ nerwowy sprawcy wypadku tak, jak alkohol w stężeniu powyżej 0,5 promila. Ta opinia wymusza na prokuratorze zmianę dotychczas stawianych zarzutów podejrzanemu na surowszą kwalifikację - przyznała wiceszefowa leszczyńskiej prokuratury Daria Dąbrowicz-Rzepka w rozmowie z Radiem Poznań.

33-latek usłyszy więc kolejny zarzut, którym będzie kierowanie pojazdy pod wpływem substancji psychoaktywnych. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Potworny wypadek na trasie S8 w Warszawie