Z porodówki wyjechał niemowlak i trumna. Mama Maksia nie przeżyła. Chłopiec potrzebuje pomocy

Tragedia w Kaliszu. Kobieta zmarła po cesarskim cięciu
Autor: archiwum prywatne, pixabay.com

Pod koniec kwietnia w kaliskim szpitalu po porodzie przez cięcie cesarskie zmarła 40-letnia kobieta. Okoliczności tej śmierci wyjaśnia łódzka prokuratura. Na szczęście dziecko - jest całe i zdrowe. Mały Maksiu został z tatą i rodzeństwem. Można mu pomóc - przez Fundację Siepomaga.

Kalisz: Mama Maksia zmarła w trakcie porodu! Teraz chłopczyk potrzebuje pomocy

Dramat rozegrał się we wtorek 27 kwietnia. 40-letnia ciężarna trafiła na oddział położniczo-ginekologiczny szpitala przy ul. Toruńskiej w Kaliszu, gdzie postanowiono przeprowadzić zabieg cesarskiego cięcia. Podczas operacji kobieta niestety zmarła. Jedyną dobrą wiadomością było to, że noworodkowi nie zagraża niebezpieczeństwo. Teraz małego Maksa można wspomóc, bo chłopcem opiekuje się tylko tata.

ZOBACZ: Kalisz: Czekał, aż żona urodzi, ale z sali wynieśli tylko dziecko. "Młody tata został wdowcem"

Dla Maksia Fundacja Siepomaga założyła zbiórkę. Można wpłacać pieniądze TUTAJ. „Chłopczyk, a także jego najbliżsi potrzebują ogromnego wsparcia w tych niezwykle trudnych chwilach, dlatego prosimy o pomoc, o wsparcie tej cudownej rodziny, tak boleśnie doświadczonej przez życie!” - czytamy na stronach Fundacji.

Z dramatycznego opisu zbiórki można się dowiedzieć, jak bardzo mama Maksia cieszyła się z jego narodzin.

„Jak każda kobieta oczekująca dziecka przygotowywała dom, w którym już za chwilę zamieszka nowy członek rodziny. Odliczała dni, nie przypuszczając, że gdy opuści dom, pożegna rodzeństwo jeszcze nienarodzonego Maksia, tak naprawdę żegna się z nimi na zawsze…”

Pomóc Maksiowi i jego rodzinie można TUTAJ

ESKA XD #022 - LODY EKIPY, Promyk nadziei, odchudzanie po lockdownie, rekordowe mandaty