Dlaczego świętujemy w poniedziałek, skoro Chrystus zmartwychwstał w niedzielę? POGAŃSKIE tradycje wielkanocne!

2021-04-05 17:03 tom
Lany Poniedziałek
Autor: Piotr Hukalo/East News

Wiele mniej religijnych osób zastanawia się, dlaczego poniedziałek wielkanocny jest dniem wolnym i świątecznym, skoro Jezus Chrystus zmartwychwstał w niedzielę. Co ciekawe, poniedziałek wielkanocny nie jest ściśle związany z obchodami Triduum Paschalnego w Kościele katolickim, jest świętem nienakazanym, co oznacza, że praktykujący katolicy nie mają obowiązku przyjścia na mszę. Poniedziałek wielkanocny tradycyjnie nazywany jest śmigusem-dyngusem lub lanym poniedziałkiem. Każdy region Polski obchodzi i nazywa ten dzień nieco inaczej. W Świętokrzyskiem dawniej nazywano go po prostu lejkiem.

Śmigus-dyngus to pogańska, słowiańska tradycja. Nasi przodkowie w ten sposób wyrażali radość z odejścia zimy i przebudzenia się wiosny. Co ciekawe, śmigus i dyngus przez długi czas były odrębnymi zwyczajami: o ile śmigus faktycznie polegał na oblewaniu się wodą (ale i biciem witkami), to dyngus oznaczał coś zupełnie innego: odwiedziny mieszkających w oddali znajomych. Nazwy uległy połączeniu w jedną, ponieważ czynności robione w trakcie śmigusa nazywały się... dyngusowaniem.

CZYTAJ TEŻ: Świętokrzyskie: oni spędzą Wielkanoc poza domem. Rodziny nie ustają w poszukiwaniach osób zaginionych

Zwyczaj ten obchodzono zwłaszcza na wsiach, gdzie jeszcze do niedawna świętowano wyjątkowo hucznie. Zwyczaj ten znany jest też na Morawach i Słowacji, a także w niektórych częściach Ukrainy. Praktyki te stały się też popularnie w USA, do czego przyczynili się mieszkający za oceanem Polacy.

Kiedyś wszyscy nam go zazdrościli, dzisiaj szału nie ma! Stadion w Kielcach ma już 15 lat!

Słowianie uważali, że oblewanie się wodą miało sprzyjać płodności, a ta symbolika została następnie połączona z doktryną chrześcijańską, która uważa ją za oczyszczającą. 

Śmigus dyngus gwiazd. Tak oblali Tomaszewską i Sikorę w PnŚ. Zielińska przechytrzyła siostrę