Nastolatek ZAŻARTOWAŁ z matki. Musiała interweniować policja

2019-10-09 12:22 ToM
Policja
Autor: policja.gov.pl

We wtorek po południu skarżyscy policjanci otrzymali informację od przerażonej mieszkanki gminy Suchedniów, która poinformowała, że ktoś podłożył bombę w jej mieszkaniu. Okazało się jednak, że cała sprawa to niezbyt udany żart 12-letniego mieszkańca gminy Łączna. Młodzieńczy wybryk chłopca może słono kosztować matkę chłopca.

Policjanci dostali zawiadomienie o rzekomej bombie we wtorek ok. godziny 18:15. Mieszkanka gminy Suchedniów poinformowała funkcjonariuszy o anonimowej osobie, która zadzwoniła na jej telefon komórkowy z wiadomością, że w jej mieszkaniu wybuchnie bomba - informuje świętokrzyska policja.

Funkcjonariusze nie zlekceważyli tego doniesienia i niezwłocznie udali się pod wskazany adres, gdzie podjęli odpowiednie czynności razem ze Strażą Pożarną oraz Pogotowiem Ratunkowym.

Po gruntownym przeszukaniu lokalu przez policyjnych pirotechników okazało się, że na terenie mieszkania nie ma żadnych niebezpiecznych materiałów wybuchowych.

Policjantom pozostawało jedynie ustalić, kto powiadomił mieszkankę gminy Suchedniów o rzekomej bombie. Szybkie działania doprowadziły funkcjonariuszy do mieszkanki mieszczącej się nieopodal gminy Łączna, która potwierdziła, że telefon, z którego wykonano połączenie, należy do niej.

Kobieta dodała również, że użytkownikiem telefonu jest jej 12-letni syn, który do głowy przyszedł niezbyt odpowiedzialny żart.

Nastolatek tłumaczył, że na niezbyt mądry pomysł wpadł wracając ze szkoły, kiedy to znalazł ulotkę przedsiębiorstwa, gdzie był podany numer telefonu.

Informacja o bombie okazała się nieodpowiedzialnym żartem chłopca. W związku ze zdarzeniem policjanci przesłuchali też matkę "zgrywusa", a sprawa najprawdopodobniej trafi przed sąd dla nieletnich, co może wiązać się z przykrymi konsekwencjami.

Praktyka pokazuje, że w podobnych przypadkach obok środków zapobiegawczych często zasądzana jest kara pieniężna.

Należy pamiętać, iż niezbędne jest ciągłe edukowanie dzieci i młodzieży, że tego typu żarty są niedopuszczalne - apeluje świętokrzyska policja.