Rodzinny koszmar w Dwikozach! Malutka dziewczynka wypadła z drugiego piętra!

2021-07-26 9:32
Rodzinny koszmar w Dwikozach! Malutka dziewczynka wypadła z drugiego piętra!
Autor: OSP Dwikozy Rodzinny koszmar w Dwikozach! Malutka dziewczynka wypadła z drugiego piętra!

Niebywałe nieszczęście w Dwikozach! 18-miesięczna dziewczynka wypadła z okna w mieszkaniu na drugim piętrze, do zdarzenia doszło w niedzielę (25 lipca) około godziny 15:30, dziecko najprawdopodobniej wdrapało się na parapet wykorzystując chwilę nieuwagi rodziny. Dziewczynka trafiła do szpitala, jest w ciężkim stanie. Co szczególnie niepokojące, to drugi podobny wypadek z udziałem małego dziecka, do jakiego doszło na terenie powiatu sandomierskiego w ciągu ostatniego tygodnia.

W momencie gdy doszło do wypadku, dziewczynka przebywała w pokoju z rodzeństwem w wieku 4 i 13 lat, a trzeźwa mama dzieci znajdowała się w kuchni. 18-miesięczne dziecko najprawdopodobniej wdrapało się na parapet i oparło rączkami o okno, które otwiera się na zewnątrz. Wtedy doszło do nieszczęścia. Dziecko spadło na posypaną piachem jezdnię. Na miejsce natychmiast ruszyli strażacy-ochotnicy z miejscowej remizy w Dwikozach i z jednostka ratowniczo-gaśnicza z Sandomierza, przyleciał też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dziecko trafiło do szpitala, lekarze ocenił stan dziewczynki jako ciężki.

CZYTAJ TEŻ: Koszmar w gospodarstwie w Gowarczowie! Martwe krowy i wychudzone psy na podwórku! [ZDJĘCIA]

Dokładnie tydzień wcześniej w położonym nieopodal Sandomierzu doszło do podobnego wypadku z udziałem małego dziecka. Czternastomiesięczna dziewczynka spała wówczas z 34-letnim ojcem w łóżku. W mieszkaniu przebywała też 29-letnia matka. W pewnym momencie dziewczynka wspięła się na parapet, ponieważ łóżko znajdowało się tuż przy oknie. Nikt z domowników nie zauważył chwili, gdy dziecko nagle wypadło.

Policjanci apelują do rodziców, by ci zwracali szczególną uwagę na swoje pociechy, nie tylko na zewnątrz w trakcie aktywnego wypoczynku, ale i w domu.

Babcia powstaniec jest dla mnie jedynym autorytetem. Wnuk wspomina ukochaną babcię walczącą w Powstaniu Warszawskim