Ambulans, karetka

i

Autor: pixabay.com Staszów: Mężczyzna zmarł na kwarantannie

Syn spędzał kwarantannę razem z mamą. On nie żyje, ona skończyła w szpitalu

2021-11-29 17:14

Policjanci nadal kontrolują mieszkania, w których przebywają osoby będące na kwarantannie. Niestety, podczas jednej z takich wizyt, jaka miała miejsce w Staszowie (woj. świętokrzyskie), wyszła na jaw ogromna tragedia. Przebywający w izolacji 49-latek zmarł, a jego 74-letnia matka trafiła do szpitala. Poznajcie szczegóły.

Staszów w województwie świętokrzyskim. Aktualnie w powiecie jest ponad 1000 osób objętych izolacją z powodu epidemii koronawirusa. Miejscowi policjanci razem z członkami Wojsk Obrony Terytorialnej sprawdzają, czy osoby, które zostały skierowane na kwarantannę, siedzą w swoich mieszkaniach lub domach. Tak też było w niedzielne popołudnie. Podczas jednej z kontroli doszło do makabrycznego odkrycia. - Policjant został poinformowany przez 74-latkę odbywającą kwarantannę, że ona i jej syn potrzebują pomocy. Drzwi mieszkania były zamknięte od środka, a kobieta nie była w stanie wstać i ich otworzyć - relacjonuje aspirant Joanna Szczepaniak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Staszowie. Na miejsce zostali wezwani strażacy. Ich zadaniem było siłowe otworzenie drzwi. Do akcji ratunkowej wezwano również pogotowie. Niestety, finał całej akcji był tragiczny. Lekarze stwierdzili zgon 49-latka. Mężczyzna nie dawał oznak życia. Z kolei 74-letnią kobietę, matkę zmarłego, przewieziono do szpitala. - Dzięki podjętym działaniom kobieta szybko trafiła do szpitala. Aktualnie jej stan ulega poprawie - dodała Szczepaniak w komunikacie.

Zwłoki księdza znalezione na terenie plebanii w miejscowości Pomocne.