Tragedia w Kielcach. Andrzej K. zabił żonę i dwóch synów. Wcześniej pracował dla bogatego biznesmena?

2026-10-23 12:46

Nie milkną komentarze na temat tragedii, do której doszło w jednym z mieszkań na osiedlu Pod Dalnią w Kielcach, gdzie znaleziono ciała czteroosobowej rodziny. Śledczy próbują ustalić, co skłoniło Andrzeja K. do odebrania życia najbliższym, a następnie targnięcia się na własne. Na jaw wychodzą kolejne informacje dotyczące przeszłości mężczyzny. Według najnowszych doniesień 55-latek przez ostatnie lata pracował jako osobisty kierowca i ochroniarz jednej z najbogatszych rodzin w regionie. Pojawiły się również informacje o utracie pracy i problemach emocjonalnych.

Tragedia rodzinna w Kielcach. Makabrycznego odkrycia dokonała sąsiadka

Rodzinna tragedia w Kielcach wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami osiedla Pod Dalnią, ale również całą Polską. 13 października dokonano makabrycznego odkrycia. W jednym z mieszkań na drugim piętrze bloku przy ul. Jagiełły znaleziono ciała czteroosobowej rodziny. Według najbardziej prawdopodobnego scenariusza dzień wcześniej, po godz. 22:00, głowa rodziny, 55-letni Andrzej K., odebrał życie swojej 52-letniej żonie Monice oraz dwóm synom: 17-letniemu Rafałowi i 18-letniemu Marcinowi. Następnie sam targnął się na swoje życie.

Jak ustalił „Super Express”, ciało mężczyzny odkryła feralnego poranka sąsiadka mieszkająca piętro niżej, gdy wyszła rozwiesić pranie. W pewnym momencie dostrzegła nogi zwisające z balkonu znajdującego się nad jej mieszkaniem. Kobieta szybko zorientowała się, że doszło do tragedii, i o swoim odkryciu powiadomiła służby. Strażacy, którzy przybyli na miejsce, siłowo otworzyli drzwi mieszkania na drugim piętrze. Były one zamknięte od wewnątrz.

Tragedia w Kielcach. Nowe ustalenia dotyczące ostatnich chwil życia czteroosobowej rodziny

W mieszkaniu znaleziono ciała kobiety i dwóch nastolatków. Przy zmarłych czuwał owczarek niemiecki. Z kolei na balkonie, na haku służącym do mocowania flagi, wisiało ciało 55-letniego Andrzeja K. Śledczy przeprowadzili oględziny miejsca tragedii i zabezpieczyli ślady. Co istotne, technicy nie ujawnili żadnych śladów wskazujących na próbę obrony, co może sugerować, że ofiary zostały całkowicie zaskoczone. Dziennikarze Radia Eska dotarli do nieoficjalnych informacji, według których jako pierwszy zginął starszy syn. Nastolatek został kilkukrotnie uderzony w głowę podczas snu we własnym łóżku. Najwięcej ciosów otrzymała 52-letnia żona mężczyzny, która została zaatakowana na korytarzu. W tym samym miejscu zginął również młodszy syn. Według nieoficjalnych ustaleń chłopak prawdopodobnie wszedł do mieszkania, gdy atak już trwał, i nie zdążył uciec.

Prokuratura próbuje obecnie odtworzyć przebieg ostatnich godzin życia czteroosobowej rodziny. Jak podkreślał prok. Daniel Prokopowicz z kieleckiej prokuratury, najbardziej prawdopodobną wersją wydarzeń nadal pozostaje hipoteza o tzw. samobójstwie rozszerzonym. Śledczy nie mogą jednak ograniczyć się wyłącznie do jednego scenariusza. Konieczne jest dokładne sprawdzenie wszystkich możliwych wersji, jednoznaczne potwierdzenie jednej z nich i wykluczenie pozostałych. Prokuratura musi zatem uzyskać całkowitą pewność, że w tragedii nie uczestniczyły osoby trzecie.

Nowe informacje o przeszłości Andrzeja K. Przez lata pracował dla jednej z najbogatszych rodzin w regionie

Z nieoficjalnych ustaleń Radia Eska wynika, że u podłoża tragedii mogły leżeć problemy finansowe i osobiste 55-letniego Andrzeja K. Mężczyzna w przeszłości służył w wojsku, gdzie zajmował się logistyką. Według informacji zdobytych przez dziennikarzy bezpośrednią przyczyną dramatu mogło być nagromadzenie trudności finansowych, emocjonalnych i psychicznych, z którymi 55-latek zmagał się od jakiegoś czasu.

Z informacji uzyskanych przez „Onet” wynika, że Andrzej K., będąc już byłym wojskowym, przez ostatnie 25 lat pracował jako osobisty kierowca i ochroniarz jednej z najbogatszych rodzin w województwie świętokrzyskim. Jedna z sąsiadek opowiedziała dziennikarzom portalu, że mężczyzna regularnie przyjeżdżał pod blok służbowym samochodem. Woził żonę znanego biznesmena na zakupy, pomagał jej nosić torby i czekał na nią przed galerią handlową. Wśród sąsiadów pojawiły się również informacje, że w ostatnim czasie Andrzej K. stracił pracę. Doniesienia te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone.

- Filtrujemy wszystkie napływające informacje. Badamy konkretne zdarzenie kryminalne, a kwestie zatrudnienia sprawcy są z perspektywy dowodowej kwestią wtórną. Ewentualna współpraca zawodowa z kimkolwiek, nawet z czołowym przedsiębiorcą w regionie, sama w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym - podkreślił prok. Daniel Prokopowicz w rozmowie z Onetem.

O ewentualnym przesłuchaniu biznesmena zdecyduje prokurator prowadzący śledztwo. Jeśli uzna, że jego zeznania mogą wnieść istotne informacje do sprawy, zostanie on wezwany na przesłuchanie. W sprawie dotychczas przesłuchano już pierwszych świadków.

Gdzie szukać pomocy w kryzysie psychicznym po tragedii w Kielcach?

Osoby zmagające się z kryzysami psychicznymi lub myślami samobójczymi mogą liczyć na darmowe wsparcie specjalistów. Poniżej znajduje się lista kontaktów do psychologów dyżurujących na liniach zaufania:

  • Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (bezpłatny): 116 111
  • Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie: 116 123
  • Infolinia Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  • Pomoc dla osób w żałobie po stracie bliskich: 800 108 108
  • Program Tumbo Pomaga (dla młodzieży i dzieci w żałobie): 800 111 123
  • Platforma internetowa: pokonackryzys.pl

Gdy występuje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, należy bezzwłocznie kontaktować się z numerem alarmowym 112.

Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz na treningu do "Tańca z Gwiazdami"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI