Byli policjanci mieli nękać osoby w kryzysie bezdomności. „Pryskali gazem, palili ubrania, wrzucali petardy”

2026-10-30 19:57

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko pięciu osobom, które miały przez wiele miesięcy nękać osoby w kryzysie bezdomności na terenie Koszalina. Wśród oskarżonych jest czterech byłych policjantów i jedna osoba cywilna. Śledczy zarzucają im m.in. bezzasadne interwencje, zakłócanie spoczynku, niszczenie mienia oraz wrzucanie petard do miejsc, w których przebywali pokrzywdzeni. Za zarzucane czyny grozi do ośmiu lat więzienia.

Osoba w kryzysie bezdomności śpiąca na ławce pod brązowym kocem. O nękaniu bezdomnych w Koszalinie przeczytasz na SE.
Autor: Van Blerk/ Shutterstock

Akt oskarżenia trafił do sądu

Jak poinformowała prok. Ewa Dziadczyk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, 28 października 2026 roku zakończono śledztwo i skierowano do Sądu Rejonowego w Koszalinie akt oskarżenia przeciwko pięciu mężczyznom.

- Oskarżonym zarzucono nękanie osób w kryzysie bezdomności na terenie Koszalina. Czterech z nich w czasie popełniania zarzucanych czynów było funkcjonariuszami policji, natomiast jeden był osobą cywilną - przekazała prok. Ewa Dziadczyk.

Według ustaleń śledczych pokrzywdzonymi są cztery osoby pozostające w kryzysie bezdomności. Oskarżeni mieli nachodzić je nocą, zakłócać im spoczynek, niszczyć ich dobytek, a nawet wrzucać petardy do miejsc, w których mieszkali.

Bulwersujące kulisy sprawy

Sprawa wyszła na jaw jesienią 2025 roku. Z wcześniejszych ustaleń śledczych wynikało, że funkcjonariusze mieli traktować działania wobec bezdomnych jako formę rozrywki. Według relacji publikowanych wcześniej przez media, dochodziło m.in. do pryskania gazem pieprzowym bez uzasadnienia, niszczenia suszących się ubrań czy nagrywania części zdarzeń telefonami komórkowymi.

- Nękanie polegało między innymi na bezzasadnym nachodzeniu bezdomnych nocą, pryskaniu im w twarz gazem pieprzowym, niszczeniu ich suszących się ubrań, paleniu ich i wrzucaniu petard do miejsc, w których mieszkali - poinformowała prok. Ewa Dziadczyk.

Policjanci już stracili pracę

Wobec zamieszanych funkcjonariuszy wyciągnięto konsekwencje służbowe. Trzech policjantów zostało wydalonych ze służby, natomiast czwarty został ukarany dyscyplinarnie.

W toku śledztwa dwóch policjantów oraz osoba cywilna trafili również do aresztu. Dwóm funkcjonariuszom postawiono dodatkowo zarzuty nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań.

Czterech oskarżonych przyznało się do winy

Śledztwo trwało blisko rok. Początkowo wszyscy podejrzani nie przyznawali się do zarzucanych czynów. Z czasem stanowisko części z nich uległo zmianie.

- Ostatecznie czterech oskarżonych przyznało się do popełnienia zarzucanych im czynów. Nie uczynił tego jedynie jeden z byłych funkcjonariuszy policji - przekazała prok. Ewa Dziadczyk.

Teraz o ich losie zdecyduje Sąd Rejonowy w Koszalinie. Za zarzucane czyny wszystkim oskarżonym grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Sonda
Czy masz zaufanie do polskiej policji?
Liczenie osób w kryzysie bezdomności w Szczecinie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI