Spis treści
Decyzja sądu o areszcie
Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Koszalinie, sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec Ryszarda L. trzymiesięczny areszt.
– Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu – poinformowała PAP prok. Ewa Dziadczyk.
Decyzja zapadła dzień po tym, jak 53‑latek usłyszał zarzuty.
Makabryczne odkrycie w mieszkaniu
Ciała Liliany L. i Jerzego N. znaleziono we wtorek w łazience mieszkania przy ul. Wyspiańskiego. Oboje mieli liczne rany cięte i kłute.
Policja weszła do lokalu po zgłoszeniu od rodziny, która od dwóch dni nie miała kontaktu z bliskimi.
– Pukali, wołali, aby ktoś otworzył drzwi, ale nikt tego nie zrobił – relacjonowała st. asp. Izabela Sreberska z koszalińskiej policji.
Dopiero po ponownym wezwaniu do otwarcia drzwi pojawił się Ryszard L., który wpuścił funkcjonariuszy i wskazał miejsce, gdzie leżały ciała.
Zabił i spędził 2 dni ze zwłokami w mieszkaniu
Ryszard L. złożył obszerne wyjaśnienia. Przyznał się do zabójstwa, ale zaprzeczył, że działał ze szczególnym okrucieństwem.
Według prokuratury tłumaczył, że Liliana L. i Jerzy N. „od kilku lat źle go traktowali i był przez nich szykanowany”. Mówił o narastającej w nim złości i o tym, że w niedzielny poranek „nie wytrzymał”.
To właśnie wtedy – jak twierdzi – doszło do zabójstwa. Przez kolejne dwa dni przebywał w mieszkaniu ze zwłokami.
Zarzuty: podwójne zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem
W czwartek prokuratura przedstawiła Ryszardowi L. zarzut zabójstwa dwóch osób ze szczególnym okrucieństwem. To jeden z najcięższych czynów w polskim prawie – zagrożony karą od 15 lat więzienia do dożywocia.
Śledczy podkreślają, że materiał dowodowy jest obszerny, a sekcję zwłok zaplanowano na poniedziałek.
Co dalej w śledztwie?
Prokuratura kontynuuje czynności, przesłuchuje świadków i analizuje przebieg wydarzeń z feralnego weekendu. Kluczowe będą wyniki sekcji oraz opinie biegłych dotyczące obrażeń i narzędzia zbrodni.
Sprawa wstrząsnęła mieszkańcami Koszalina, a kolejne ustalenia śledczych pokazują skalę dramatu, który rozegrał się za zamkniętymi drzwiami mieszkania przy ul. Wyspiańskiego.