- 11-letni aktor Nikodem Marecki zginął w wypadku drogowym w Szczepanowicach pod Krakowem.
- Chłopiec został śmiertelnie potrącony przez samochód dostawczy, gdy po wyjściu ze szkolnego autobusu wbiegł na jezdnię.
- Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie wypadku. Kierowca pojazdu był trzeźwy i na razie nikomu nie postawiono zarzutów.
Tragiczna śmierć 11-letniego Nikodema. Wstrząsające kulisy wypadku w Szczepanowicach
Do tego dramatycznego zdarzenia doszło w momencie, który miał być rutynowym powrotem ze szkoły. 11-letni Nikodem, mieszkający z rodziną w okolicach Krakowa, dojeżdżał do placówki w sąsiedniej miejscowości szkolnym gimbusem. Feralnego dnia, po opuszczeniu pojazdu, próbował przejść na drugą stronę jezdni. Jak informowali śledczy tuż po zdarzeniu, chłopiec miał wybiec zza autobusu wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu dostawczego. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował ciężko rannego chłopca do szpitala. Niestety, obrażenia okazały się zbyt rozległe. Kilka dni później odbył się pogrzeb, na którym rodzina, przyjaciele i mieszkańcy pożegnali młodego aktora.
Śledztwo w sprawie śmierci Nikodema Mareckiego. Prokuratura czeka na kluczową opinię
Postępowanie w sprawie tragicznego wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa w Miechowie. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierowca samochodu dostawczego, który potrącił 11-latka, był trzeźwy. Śledczy od samego początku podkreślali, jak ważna będzie kompleksowa rekonstrukcja całego zajścia. Po trzech miesiącach od tragedii wciąż nikomu nie przedstawiono zarzutów. Jak udało nam się dowiedzieć, prokuratura czeka na kluczowy dla sprawy dokument. O aktualnym stanie postępowania poinformowała nas rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
- Śledztwo w sprawie śmierci 11–letniego chłopca trwa. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów. Obecnie czekamy na opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych – przekazała w rozmowie z nami prokurator Oliwia Brożek-Michalec.
To właśnie opinia biegłego ma ostatecznie wyjaśnić, jak dokładnie wyglądała dynamika zdarzenia, czy kierowca miał szansę na reakcję i uniknięcie potrącenia, a także ocenić zachowanie samego chłopca. Dopiero po analizie tego materiału dowodowego prokurator będzie mógł podjąć decyzję o ewentualnym postawieniu zarzutów lub umorzeniu śledztwa.