Spis treści
Tragiczny poranek w Andrychowie
28 listopada 2023 roku Andrychów obudził się w siarczystym mrozie. Natalia wyszła rano do szkoły, ale w drodze źle się poczuła. Zadzwoniła do ojca, mówiąc, że nie wie, gdzie jest. Po chwili kontakt się urwał. To był ostatni raz, kiedy rodzina słyszała jej głos.
Ojciec natychmiast zaalarmował policję. Według ustaleń śledczych miał czekać około godziny na rozpoczęcie jakichkolwiek działań. W tym czasie nie wysłano patroli, nie podjęto próby namierzenia telefonu i nie rozpoczęto poszukiwań, choć sytuacja była jednoznacznie alarmująca.
Natalka konała na mrozie, gdy inni robili zakupy
Dziewczynkę odnaleziono dopiero około godziny 13. Leżała na parkingu przy jednym z supermarketów w centrum Andrychowa. Zamarzała na śmierć, podczas gdy tuż obok toczyło się codzienne życie – ludzie robili zakupy, przechodzili obok, nie wiedząc, że kilkanaście metrów dalej dziecko walczy o życie.
Natalia była w stanie głębokiej hipotermii. Mimo reanimacji i intensywnej terapii w krakowskim szpitalu, zmarła następnego dnia. Biegli stwierdzili, że oprócz wychłodzenia doszło do masywnego krwotoku śródmóżdżkowego, który doprowadził do obrzęku mózgu.
Śledczy: policjanci zaniechali obowiązków
Prokuratura ustaliła, że funkcjonariusze po otrzymaniu informacji o zagrożeniu nie skierowali patroli, nie zarządzili natychmiastowej lokalizacji telefonu i nie rozpoczęli poszukiwań. Według śledczych policjanci przyjęli „niewłaściwe podstawy poszukiwań”, co doprowadziło do nieumyślnego narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Po tragedii wszczęto sześć postępowań dyscyplinarnych. Część funkcjonariuszy została ukarana, część uniewinniona, a wobec komendanta komisariatu postępowanie umorzono po jego odejściu ze służby.
Rusza proces policjantów. Rozprawa za zamkniętymi drzwiami
W poniedziałek, 7 września, trzej policjanci – Sławomir P., Sławomir U. i Wiesław L. – zasiedli na ławie oskarżonych. Na początku rozprawy odczytano akt oskarżenia, po czym sąd zdecydował o wyłączeniu jawności postępowania. Oskarżeni byli obecni na sali, natomiast nie pojawił się oskarżyciel posiłkowy, czyli ojciec Natalii.
Podczas pierwszej rozprawy mają zostać przesłuchani zarówno oskarżeni, jak i pierwsi świadkowie. To właśnie ich zeznania mają pomóc ustalić, czy zaniedbania funkcjonariuszy doprowadziły do śmierci 14‑latki, która zamarzała czekając na pomoc.
Sprawa Natalki od miesięcy budzi ogromne emocje. Mieszkańcy Andrychowa i cała Polska chcą odpowiedzi na pytanie, czy tragedii można było uniknąć. Teraz to sąd ma ustalić, czy zaniedbania funkcjonariuszy doprowadziły do śmierci 14‑latki, która zamarzała na oczach miasta.