Piotr zabił matkę, potem uciekł do lasu. "Kosił jej trawę, rąbał drewno, woził na zakupy"

2026-10-07 16:03

Dwa ciosy nożem w klatkę piersiową! Piotr C. zabił 73–letnią matkę, a zaraz po zbrodni wysłał SMS do swojego brata. 49–latek uciekł do lasu, po kilku godzinach zakrojonej na szeroką skalę obławy został schwytany przez policjantów. W czwartek zostanie doprowadzony przed oblicze prokuratora. Rozmawialiśmy z sąsiadami zamordowanej pani Genowefy.

  • Spokojna miejscowość pod Chrzanowem wstrząśnięta brutalnym morderstwem starszej kobiety, którego dokonano w jej własnym domu.
  • Za zbrodnię odpowiada jej syn, Piotr C., dotychczas postrzegany jako opiekuńczy i spokojny, co wywołuje falę niedowierzania wśród sąsiadów.
  • Odkryj, jak synowa odnalazła zwłoki, co doprowadziło do bezprecedensowej obławy i jakie dowody ostatecznie obciążyły sprawcę.

Do wstrząsającej zbrodni doszło we wtorek, 6 października, w małej, spokojnej miejscowości Zagórze pod Chrzanowem. W jednym z zadbanych domów jednorodzinnych synowa znalazła zwłoki Genowefy C. Starsza pani została zamordowana - jak się potem okazało - przez swojego syna. Piotr C. pracował przez niemal całe życie za granicą, w Holandii. Zawsze chętnie odwiedzał rodziców, a po śmierci taty, 11 lat temu – samą mamę.

Zabił matkę nożem. "Bardzo spokojny człowiek"

"Kosił jej trawę, rąbał drewno, woził na zakupy; to bardzo spokojny człowiek" – mówią sąsiedzi o Piotrze C. Nie wiadomo, co stało się we wtorkowy poranek. Jedno jest pewne, od tygodnia Piotr spędzał swój urlop w domu rodzinnym. We wtorek niepokojącego SMS-a dostał brat Piotra C., Tomasz, który pracuje w Szwecji. W krótkiej wiadomości brat poinformował go, iż stało się coś bardzo złego.

Zwłoki pani Genowefy odkryła synowa

Z naszych informacji wynika, że to żona Tomasza, na prośbę męża pojechała do teściowej, by sprawdzić, co się stało i to właśnie ona odnalazła jej zwłoki. Piotr C. zbiegł z miejsca zbrodni. Przez kilka kolejnych godzin szukało go 220 policjantów. Na drogach ustawiono blokady. Funkcjonariusze przeszukiwali domy mieszkańców Zagórza, od piwnicy po strych. W końcu pies tropiący wytropił zbiega w lesie.

"Podczas zatrzymania zachowywał się spokojnie, nie stawiał oporu, wykonywał polecenia funkcjonariuszy" – poinformował oficer prasowy policji z Chrzanowa. Z kolei Tomasz Waszczuk, rzecznik prokuratury Okręgowej w Krakowie potwierdził, że przy zatrzymanym ujawniono nóż, prawdopodobne narzędzie zbrodni. "Sekcja zwłok wykazała na ciele zamordowanej kobiety dwie rany kłute zadane ostrym narzędziem" – powiedział w rozmowie z "Super Expressem". 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI