- Liczba deportacji Polaków z USA wzrosła, budząc obawy wśród nielegalnych imigrantów.
- Polacy w USA żyją w strachu przed służbami imigracyjnymi, ograniczając aktywność w codziennym życiu.
- Poznaj dramatyczne historie rodzin rozdzielonych przez deportacje i kontrowersyjne opinie Polonii.
- Dowiedz się, dlaczego niektórzy Polacy popierają deportacje, a inni walczą o pozostanie w USA.
Polacy w strachu przed deportacją z USA. To efekt polityki Donalda Trumpa
Prawie dwukrotnie wzrosła liczba Polaków deportowanych ze Stanów Zjednoczonych w ciągu roku (z ok. 70 w 2024 r. do ok. 130 w 2025). Jak informuje "Tygodnik Podhalański", o swój los obawiają się również Górale z Podhala, którzy wyemigrowali do USA przed laty, ale nadal przebywają tam nielegalnie.
Jedna z kobiet mówi, że od czasu decyzji Donalda Trumpa o większej niż do tej pory aktywności funkcjonariuszy Urzędu Celno-Imigracyjnego (ICE) ona i jej mąż starają się nie rzucać w oczy. Obydwoje ograniczyli wyjścia do Domu Podhalan i przestali podróżować do innych stanów, choć w jednym z nich mieszka ich rodzina. Jak dodaje góralka, razem z mężem słyszeli, że którąś z deportowanych osób zatrzymano na lotnisku Midway w Chicago, więc sami nie zbliżają się teraz do portów lotniczych. To nie wszystko, bo część osób miało również "wpaść" po donosach sąsiadów.
- Nie dziwcie się, ale odkąd to szaleństwo się tu zaczęło, żyjemy w strachu. A przecież mamy tu z dziećmi i wnukami całe życie. Nawet nie mielibyśmy gdzie i do kogo wrócić - mówi kobieta "Tygodnikowi Podhalańskiemu".
Chyba najbardziej drastyczny przykład działania ICE opublikował w listopadzie ub.r. "Dziennik Związkowy", który opisał sprawę rodziny Wojdanów z Chicago. Służby imigracyjne zatrzymały najpierw Mariusza, męża i ojca sześciorga dzieci, i jego brata. Nie chcąc trafić do więzienia w Teksasie, 52-latek zgodził się na dobrowolną deportację do Polski, a jego żona z dziećmi, w tym dwoma ciężko chorymi synami, została w USA. Najstarszy chicagowski dziennik polonijny podał, że Wojdanowie zbierali w tamtym momencie pieniądze na przyjazd do kraju całej rodziny.
Są też jednak Polacy, który nie tylko nie obawiają się służb imigracyjnych, tylko otwarcie popierają deportację. Jednocześnie dodają jednak, że obowiązek opuszczenia Stanów Zjednoczonych nie powinien obejmować osób, które mieszkają tam i pracują od wielu lat - dla pozostałych litości nie ma.
- Chcesz mieszkać w Ameryce, musisz nauczyć się języka i poznać tutejsze realia. Tymczasem wielu Polaków nadal żyje wyłącznie Polską. Wielu Polonusów, wsłuchanych w Radio Maryja i Telewizję Trwam, zupełnie nie interesowały nasze lokalne problemy ani amerykańska polityka - mówi "Tygodnikowi Podhalańskiemu" kolejna góralka, która wyjechała do Stanów.