Potrącił pieszego i zostawił na śmierć. Myślał, że nikt go nie znajdzie

2026-01-21 9:44

Do dramatycznych wydarzeń doszło w Braciejówce pod Olkuszem. Na drodze, w ciemnościach, umierał potrącony przez samochód człowiek. Sprawca wypadku nie zatrzymał się nawet na chwilę. Zareagowali dopiero przypadkowi świadkowie. Ranny trafił do szpitala, gdzie niestety zmarł. Kierowca został zatrzymany i aresztowany na trzy miesiące.

Taśma policyjna, radiowóz

i

Autor: Wygenerowane przez AI
  • W Braciejówce 14 stycznia wieczorem kierowca potrącił pieszego i uciekł z miejsca zdarzenia. Pomimo udzielonej pomocy, poszkodowany zmarł w szpitalu.
  • Sprawca został zatrzymany dzięki szybkiej reakcji świadków, analizie monitoringu i działaniom olkuskich policjantów.
  • Podejrzany usłyszał zarzuty, a sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt tymczasowy.

Potrącił pieszego i uciekł bez udzielenia pomocy. Poszkodowany zmarł

Jak informuje małopolska policja, kierujący nie tylko nie próbował pomóc swojej ofierze, ale z pełną premedytacją oddalił się z miejsca tragedii. Na szczęście na drodze pojawili się przypadkowi świadkowie, których postawa okazała się kluczowa. To oni jako pierwsi zatrzymali się, by pomóc rannemu. Zabezpieczyli miejsce wypadku i udzielali poszkodowanemu pierwszej pomocy aż do przyjazdu karetki pogotowia i policji.

Ranny mężczyzna w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, jego życia nie udało się uratować. Obrażenia odniesione w wyniku potrącenia okazały się zbyt rozległe. Sprawa od początku była niezwykle trudna. Jak podają funkcjonariusze, początkowo ślady na miejscu nie wskazywały jednoznacznie na zdarzenie komunikacyjne. Dopiero wnikliwe działania śledczych pozwoliły ustalić, że przyczyną zgonu mężczyzny były obrażenia poniesione w wypadku drogowym. Policjanci przeprowadzili szczegółowe oględziny, zabezpieczyli wszystkie, nawet najmniejsze ślady, a także przesłuchali świadków. Kluczowym elementem układanki okazała się analiza zapisów z kamer monitoringu.

Jaka kara czeka na sprawcę tragedii?

Skrupulatnie zebrany materiał dowodowy pozwolił kryminalnym z Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu wytypować, a następnie zatrzymać podejrzewanego o spowodowanie wypadku. Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Prokurator złożył wniosek o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego.

Decyzją sądu, podejrzany spędzi najbliższe 3 miesiące w tymczasowym areszcie. To jednak dopiero początek jego problemów. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku, nieudzielenie pomocy i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi mu wieloletnia kara pozbawienia wolności. Policja po raz kolejny przypomina, że ucieczka jest najgorszą z możliwych decyzji. Każdy uczestnik zdarzenia drogowego ma prawny i moralny obowiązek udzielenia pomocy poszkodowanym. W tym przypadku chwila zawahania mogła kosztować ludzkie życie.

Super Express Google News
Kraków: winda spadła z pasażerka w środku

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki