- W nocy 6 października wybuchł pożar na 10. piętrze Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie.
- Policjanci (sierż. szt. Kamil Skrzyniarz, post. Sebastian Sztorc, podkom. Zbigniew Adamski), strażacy i personel medyczny wspólnie ewakuowali łącznie 38 pacjentów, w tym osoby z ograniczoną mobilnością, zapewniając im bezpieczeństwo.
- Komendanci Miejski Państwowej Straży Pożarnej i Policji w Krakowie wyrazili szczególne uznanie i podziękowali funkcjonariuszom za ich postawę i pomoc w ratowaniu zdrowia i życia pacjentów.
Pożar w Szpitalu Rydygiera w Krakowie. Ogień i dym zagrażał pacjentom
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w nocy, 6 października bieżącego roku. W Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera w Krakowie, na na 10. piętrze wybuchł pożar. Ogień oraz błyskawicznie rozprzestrzeniający się dym wywołały natychmiastowy alarm. Jak informują służby ratunkowe, płomienie i toksyczne opary zagrażały bezpośrednio zdrowiu oraz życiu pacjentów, którzy przebywali na oddziale.
Ewakuacja chorych w takich warunkach to jedno z najtrudniejszych zadań, przed jakimi mogą stanąć ratownicy. Wielu pacjentów hospitalizowanych na tym oddziale to osoby o znacznie ograniczonej możliwości samodzielnego poruszania się. Niektórzy z nich byli całkowicie przykuci do łóżek, co uniemożliwiało im podjęcie jakiejkolwiek próby samodzielnej ucieczki przed śmiertelnym zagrożeniem. Wymagali oni natychmiastowej, fizycznej pomocy i pilnego przetransportowania w bezpieczne miejsce.
Bohaterska ewakuacja pacjentów
W obliczu tak ogromnego zagrożenia kluczowa okazała się błyskawiczna reakcja i doskonała współpraca wszystkich służb. Jako jedni z pierwszych na miejsce przybyli krakowscy policjanci. Pomimo skrajnie trudnych warunków i bardzo silnego zadymienia, które ograniczało widoczność i utrudniało oddychanie, mundurowi nie wahali się ani chwili. Do akcji ratunkowej ruszyli sierż. szt. Kamil Skrzyniarz, post. Sebastian Sztorc oraz podkom. Zbigniew Adamski.
Policjanci, działając ramię w ramię ze strażakami oraz ofiarnym personelem medycznym szpitala, rozpoczęli walkę z czasem. Funkcjonariusze wynosili i przeprowadzali pacjentów przez zadymione korytarze, dbając o to, by każdy z nich trafił do bezpiecznej strefy budynku. Dzięki ich odwadze, zimnej krwi i profesjonalizmowi, akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem. Postawa krakowskich policjantów oraz pozostałych ratowników zasługuje na najwyższe uznanie.