Tak tydzień po pogrzebie wygląda grób Jagody Gancarek. Ten widok rozdziera serce

2026-03-22 12:15

Choć od ostatniego pożegnania Jagody Gancarek minął już tydzień, pamięć o wybitnej pilotce wciąż jest niezwykle żywa. Cmentarz w Gromniku utonął w kwiatach, które nieustannie przynoszą bliscy, przyjaciele z aeroklubów i poruszeni tragedią mieszkańcy.

Grób pilotki Jagody Gancarek, tydzień po uroczystościach pogrzebowych, wciąż jest zasypany bukietami kwiatów i wieńcami. Widać wyraźnie, że pamięć o niej nie słabnie - pojawiają się świeże bukiety, a miejsce spoczynku jest stale odwiedzane. Widok grobu jest niezwykle poruszający. 

Ostatnie pożegnanie Jagody Gancarek

Uroczystości pogrzebowe Jagody Gancarek odbyły się 14 marca w Gromniku w Małopolsce. Na ostatnie pożegnanie uzdolnionej pilotki i czempionki w sporcie balonowym przybyli żałobnicy z całej Polski. Wśród nich byli jej znajomi, przedstawiciele środowiska lotniczego, instruktorzy, delegacje z aeroklubów oraz mieszkańcy lokalnej społeczności.

Tragiczny wypadek w Zielonej Górze

Przypomnijmy, że do dramatycznych wydarzeń doszło w poniedziałek, 9 marca, w centrum Zielonej Góry. Poranny lot balonem, który wystartował o 6:30 z lotniska w Przylepie, zakończył się tragedią. Zaledwie kilkanaście minut po starcie maszyna uderzyła w blok mieszkalny.

Jagoda Gancarek wypadła z kosza na dach budynku. Mimo błyskawicznej akcji służb ratunkowych, młodej pilotki nie udało się uratować. Pasażerki, które brały udział w locie, zdołały bezpiecznie wylądować w rejonie dworca kolejowego i nie odniosły poważniejszych obrażeń.

"Szeroki uśmiech i miłość do latania" - tak wspominają ją przyjaciele

Jagoda pochodziła z Małopolski, a dzieciństwo spędziła w Jamnej, w powiecie tarnowskim. Edukację kontynuowała m.in. w Chełmie i Zielonej Górze, gdzie związała się ze środowiskiem lotniczym.  Jako instruktorka samolotowa i pilotka maszyn przeciwpożarowych codziennie dbała o bezpieczeństwo innych. Doświadczeniem dzieliła się z innymi. Jej ogromny wkład w polskie lotnictwo podkreślali tuż po tragedii przedstawiciele Aeroklubu Ziemi Lubuskiej. 

- Będziemy ją pamiętać za pasję i serdeczność, a przede wszystkim za szeroki uśmiech i miłość do latania. Jej zaangażowanie i lotniczy entuzjazm napędzał również nasze działania

- napisano na stronie aeroklubu. 

W 2025 roku sięgnęła po tytuł mistrzyni Polski kobiet podczas balonowych mistrzostw w Nałęczowie. W środowisku uznawano ją za jedną z najbardziej utalentowanych zawodniczek młodego pokolenia.

Obecnie szczegółowe okoliczności tego tragicznego zdarzenia bada prokuratura. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki