- W poniedziałek, 19 stycznia wieczorem w Andrychowie doszło do próby napadu na bank. Mężczyzna, grożąc przedmiotem przypominającym broń, zażądał od pracownic pieniędzy.
- Kobiety schroniły się na zapleczu i wezwały policję, co spłoszyło napastnika. Sprawca uciekł z banku, nie kradnąc pieniędzy, a nikomu nic się nie stało.
- Policja zorganizowała obławę na mężczyznę i podała jego rysopis. Poszukiwany jest szczupły mężczyzna o wzroście ok. 165 cm, ubrany w ciemnozieloną kurtkę i kominiarkę.
Napad na bank w Andrychowie. Zamaskowany bandyta zażądał pieniędzy
Do dramatycznych wydarzeń doszło w poniedziałek, 19 stycznia w Andrychowie. W pewnym momencie do placówki wszedł mężczyzna, którego wygląd od razu wzbudził największy niepokój. Miał na sobie kominiarkę i kaptur, a w dłoni trzymał przedmiot, który do złudzenia przypominał broń palną. Wewnątrz znajdowały się wówczas dwie pracownice. Bandyta grożąc kobietom, zażądał wydania gotówki.
Na szczęście, pracownice banku wykazały się niezwykłą odwagą i opanowaniem. Zamiast wejść w konfrontację z agresorem, podjęły jedyną słuszną decyzję. O szczegółach zdarzenia poinformowała rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach, aspirant sztabowa Agnieszka Petek.
– Kobiety wycofały się na zaplecze i powiadomiły policję. W tym czasie mężczyzna opuścił budynek i uciekł. Mamy tu do czynienia z usiłowaniem rozboju. Nikomu nic się nie stało, pieniądze nie zostały skradzione – zrelacjonowała rzecznik, cytowana przez Polską Agencję Prasową. Szybka reakcja kobiet prawdopodobnie spłoszyła napastnika, który zorientował się, że jego plan się nie powiedzie i lada chwila na miejscu zjawią się policyjne patrole. Postanowił uciec, zanim zostanie schwytany.
Trwa policyjna obława w Andrychowie. Policja podała rysopis sprawcy napadu
Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia o usiłowaniu rozboju, rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja policyjna. Funkcjonariusze z Andrychowa, wspierani przez kolegów z sąsiednich jednostek, zorganizowali obławę na sprawcę. Mundurowi przeczesują okolicę, kontrolują pojazdy i prowadzą działania operacyjne, by jak najszybciej ustalić tożsamość i miejsce pobytu mężczyzny.
Jak podała asp. szt. Agnieszka Petek, poszukiwany mężczyzna ma około 165 cm wzrostu i jest szczupłej budowy ciała. W chwili napadu jego twarz była całkowicie zasłonięta. – Miał na głowie kaptur, a jego twarz zasłaniała kominiarka. Ubrany był w puchową kurtkę koloru ciemnozielonego, granatowe spodnie i jasnoszare buty z białą podeszwą – przekazała rzecznik wadowickiej policji.
Asp. szt. Agnieszka Petek przekazała "Super Expressowi", że obława nadal trwa i w sprawie napadu na bank w Andrychowie nikt do tej pory nie został zatrzymany. Funkcjonariusze prowadzą intensywne śledztwo i apelują do wszystkich osób, które mogły widzieć mężczyznę odpowiadającego rysopisowi, o pilny kontakt.