- Kelner przedstawiał się klientkom jako 40-letni Włoch, choć ma 51 lat i pochodzi z Meksyku.
- W damskiej toalecie znaleziono urządzenie, które miało nagrywać obraz i dźwięk.
- Policja zabezpieczyła telefony, tablety i pendrive’y. 51-latek nie przyznaje się do winy.
„Włoski amant” z restauracji. Odkryli migające urządzenie w damskiej toalecie
Wszystko wyszło na jaw w nocy z piątku na sobotę w restauracji przy Bulwarze Europejskim w Ostródzie. Jedna z pracownic weszła do damskiej toalety i zauważyła w pobliżu sedesu migające urządzenie. To miał być ukryty telefon komórkowy, rejestrujący obraz i dźwięk. Pracownicy restauracji zatrzymali 51-letniego kelnera i wezwali policję. Telefon został zabezpieczony i trafił do specjalistów z olsztyńskiego Zarządu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Tam, według naszych informacji, już wstępne sprawdzenie urządzenia miało wykazać, że znajdowało się na nim co najmniej kilkadziesiąt nagrań.
Przeszukali hotelowy pokój. Zabezpieczyli elektronikę
Na tym jednak nie koniec. Śledczy przeszukali również pokój hotelowy zajmowany przez mężczyznę. Zabezpieczyli kolejne telefony, tablety i pendrive’y. Cała elektronika ma teraz zostać dokładnie zbadana. Śledczy będą ustalać, kiedy powstały nagrania, ile kobiet mogło zostać zarejestrowanych oraz czy materiały były kopiowane albo komukolwiek udostępniane. Samo znalezienie urządzeń nie oznacza jeszcze, że znajdują się na nich nielegalne treści.
Zarzuty i wniosek o areszt
51-latek usłyszał zarzuty dotyczące podstępnego utrwalania nagiego wizerunku innych osób oraz bezprawnego posługiwania się urządzeniem nagrywającym. Prokuratura przyjęła kwalifikację z art. 191a par. 1 oraz art. 267 par. 3 Kodeksu karnego. Zarzucane zachowania potraktowano jako czyn ciągły.
Prokuratura Rejonowa w Ostródzie wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. W poniedziałek ma zapaść decyzja, czy 51-latek trafi za kraty. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.