Seria pożarów w Braniewie. Jedna osoba zatrzymana, możliwe kolejne
W Braniewie doszło do serii niebezpiecznych zdarzeń, które od początku zwróciły uwagę służb. W krótkich odstępach czasu i w trzech różnych miejscach na terenie miasta pojawił się ogień. Według wstępnych ustaleń strażaków i policjantów nie były to przypadkowe pożary, lecz efekt czyjegoś działania. Do wszystkich zdarzeń doszło w niedzielę, 4 stycznia. Na miejsce skierowano policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Braniewie, którzy rozpoczęli intensywne czynności wyjaśniające. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady, zebrali materiał dowodowy i przesłuchali osoby mogące posiadać informacje na temat okoliczności zaprószeń ognia. W toku prowadzonych działań zatrzymano jedną osobę - 37-letniego mieszkańca Braniewa. Jego udział w zdarzeniach jest obecnie szczegółowo analizowany. Policjanci skierowali wobec niego wniosek do prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego.
Podpalaczowi lub podpalaczowi grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności
Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 163 § 1 kodeksu karnego, czyli sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego. To jedno z najpoważniejszych przestępstw przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu, zagrożone karą od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności. Śledczy podkreślają, że sprawa jest rozwojowa. Trwają dalsze ustalenia dotyczące wszystkich osób, które mogły mieć związek z pożarami. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Do sprawy zostanie powołany także biegły z zakresu pożarnictwa, który ma jednoznacznie określić przyczyny pojawienia się ognia. Równolegle właściciele uszkodzonego mienia szacują wartość strat. Służby zapowiadają, że o kolejnych ustaleniach będą informować na bieżąco. W Braniewie sytuacja wzbudziła niepokój mieszkańców – seria pożarów w tak krótkim czasie to sygnał, którego nie sposób bagatelizować.