"To był szajbus". Romans żony pchnął go do zbrodni? Kim jest zabójca 30-letniej Moniki?

2020-11-28 9:00 sch kic
Poderżnął żonie gardło. Za sms-a od kochanka?
Autor: Paweł Kicowski Poderżnął żonie gardło. Za sms-a od kochanka?

- Niezły z niego szajbus - tak opisują Marcina T. jego znajomi. 37-latek zabił swoją żonę Monikę. Policji mówił o "nieporozumieniu małżeńskim". Tak naprawdę pchnąć do zbrodni miał go romans żony. Marcin T. miał przeczytać wiadomość od kochanka małżonki, a potem poderżnął jej gardło. Do makabrycznej zbrodni doszło w Koszelewach niedaleko Działdowa (woj. warmińsko-mazurskie).

Marcin był pierwszą miłością Moniki. Tak kobieta mówiła o nim sąsiadom. Wzięli ślub. Małżeństwo jednak nie układało się po ich myśli.

Koszelewy: Kim jest zabójca żony? "Rzucał się z łapami"

Niestety, nie był przykładnym mężem, a z czasem robiło się coraz gorzej – mówi sąsiadka rodziny T., pani Kasia. Czy kryzys w małżeństwie spowodowany był wybuchowym charakterem Marcina T.? – Niezły z niego szajbus, wystarczyło coś nie tak powiedzieć, a już się rzucał z łapami – opowiada Piotr, kolega Marcina T.

Koszelewy: Zabił żonę za wiadomość od kochanka?

Czarę goryczy przelała kłótnia sprzed kilku tygodni. Marcin T. wyprowadził się od żony, zamieszkał u krewnych. Monika została sama w mieszkaniu i to najprawdopodobniej w nim zginęła z rąk męża, swojej pierwszej miłości.

Kiedy Marcina T. zatrzymała policja, mówił mundurowym o "nieporozumieniu małżeńskim". Tak naprawdę powodem zbrodni miał być romans 30-letniej żony. – Wykrzykiwał, że znalazł w jej telefonie wiadomość od kochanka – mówi kolega zabójcy.

Koszelewy: Poderżnął gardło żonie. Grozi mu dożywocie

Marcin T. przyznał się do zabicia Moniki. Poderżnął jej gardło. Na szyi miała dwie rany cięte. To on powiadomił policję, że od dłuższego czasu nie ma kontaktu z żoną. Za zabójstwo grozi mu dożywocie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Smród zaniepokoił sąsiadów. W środku było ciało 30-latki! Tajemnicza śmierć pod Działdowem

Express Biedrzyckiej - Paweł Kukiz: Wolę być Piotrusiem Panem polityki niż bandytą