- Dwie szkoły na Warmii i Mazurach zawiesiły zajęcia z powodu mrozu i awarii ogrzewania, a lokalne drogi wymagają szczególnej ostrożności.
- W V LO w Olsztynie uczniowie przeszli na zdalne nauczanie z powodu niskiej temperatury, natomiast w Bystrym szkoła zmaga się z awarią sieci ciepłowniczej.
- W Nidzicy i Olsztynku, gdzie spadło najwięcej śniegu, panują trudne warunki drogowe, a starosta nidzicki prosi o ciężki sprzęt do odśnieżania.
- Jakie są prognozy dotyczące powrotu do normalności w regionie i czy samorządy poradzą sobie z kosztami zimowego utrzymania dróg?
Kurator oświaty w woj. warmińsko-mazurskim Jolanta Skrzypczyńska poinformowała PAP, że szkoła w Bystrym odwołała w poniedziałek (12 stycznia) zajęcia z powodu awarii ciepłowniczej. - Szkoła ma nadzieję, że jeszcze dziś uda się tę awarię naprawić, na razie zajęcia są zawieszone tylko dziś - podkreśliła Skrzypczyńska.
W V LO w Olsztynie od poniedziałku do końca tygodnia uczniowie uczą się zdalnie, ponieważ w klasach jest ziąb. - Mamy duże i nieszczelne okna, temperatura spadła poniżej 18 stopni - poinformowano PAP w sekretariacie szkoły.
Na Warmii i Mazurach w miniony weekend padał śnieg, jednak drogi udało się odśnieżyć na tyle, że dzieci nawet w mniejszych miejscowościach dotarły do szkół. - W naszej gminie komunikacja nie dociera do zaledwie kilku małych wsi. Są to wsie leżące w oddaleniu od głównych tras. Do nich jeszcze drogi są zasypane – przyznał dziennikarzom PAP burmistrz Olsztynka Robert Waraksa. Olsztynek był jednym z miast, gdzie na początku stycznia spadło najwięcej śniegu. Waraksa przyznał, że dotąd z samego Olsztynka wywieziono 6 tysięcy ton śniegu.
Drugim miastem zasypanym przez śnieg jest Nidzica i okolice. Starosta nidzicki Paweł Przybyłek powiedział PAP, że na niektórych drogach do mniejszych miejscowości warunki są trudne i bardzo trudne.
Potrzebujemy ciężkiego sprzętu, bo jest śnieg i lód, zwykłe maszyny sobie nie radzą. Takiego ciężkiego sprzętu nie ma za wiele. Prosiłem nawet o pomoc nasze nidzickie wojsko, ale oni również nie mają tego typu pojazdów.
- przyznał Przybyłek.
Żołnierze mają pomóc w odśnieżaniu m.in. orlików.
W powiecie nidzickim już skończyły się pieniądze przeznaczone na zimowe utrzymanie dróg. Przybyłek powiedział PAP, że zarząd powiatu będzie dokonywał z tego powodu przesunięć w budżecie. - Najważniejsze jest to, że sytuację mamy opanowaną - dodał starosta nidzicki.
W warmińsko-mazurskim w poniedziałek nie pada, ale jest bardzo mroźnie, w wielu miejscach temperatura powietrza spadła do -10 stopni Celsjusza.