Ostatnie pożegnanie Anity odbędzie się w poniedziałek, 5 stycznia. Msza święta żałobna zostanie odprawiona o godzinie 11:00 w Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Wysocku Wielkim, przy ulicy Kościelnej 1. Po nabożeństwie nastąpi pogrzeb na tamtejszym cmentarzu.
To będzie bolesne pożegnanie kobiety, której życie zostało brutalnie przerwane w pierwszych godzinach nowego roku.
Przypomnijmy, do tragedii doszło nad ranem 1 stycznia. 37-letnia Anita I. razem ze swoim partnerem wracała do domu i była już blisko wejścia do bloku, w którym mieszkała. Wtedy z ogromną siłą uderzył w nią samochód. Za kierownicą siedział 26-letni Daniel Z., który przez całą sylwestrową noc imprezował ze swoją znajomą.
Została przeprowadzona sekcja zwłok i prokurator przedstawił 26-latkowi trzy zarzuty – mówi Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Po hucznym witaniu 2026 roku, pijany wsiadł za kółko. W rejonie skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Wysockiej stracił panowanie nad autem, zjechał na chodnik i wjechał w idącą tamtędy Anitę. Nie zatrzymał się, nie próbował pomóc. Wcisnął gaz i uciekł z miejsca tragedii.
Na miejscu została tablica rejestracyjna samochodu, co sprawiło, że odnalezienie sprawcy było tylko kwestią czasu. Tymczasem ratownicy medyczni walczyli o życie 37-latki. Kobieta została przewieziona do szpitala, jednak obrażenia okazały się śmiertelne. Anita zmarła.
Godzinę później, w Przygodzicach, kierowca BMW został zatrzymany. Miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Pijana była również 26-letnia pasażerka auta.
Daniel Z. odpowie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Grozi mu nawet do 20 lat więzienia. Pasażerka usłyszała zarzut nieudzielenia pomocy i została objęta dozorem policji. Do sądu trafił już wniosek o trzymiesięczny areszt dla 26-latka.
„Była po prostu dobrym człowiekiem — uśmiechniętym, otwartym na drugą osobę, niosącym bezinteresowną pomoc, gdzie tylko się dało. Nasza koleżanka, przyjaciółka. Dziś wciąż nie możemy pogodzić się z myślą, że już nigdy nie wejdziesz do naszego działu marketingu z uśmiechem na ustach i, po wypytaniu każdego, jak minął mu weekend, nie powiesz: ‘Słuchajcie, wpadłam na świetny pomysł, musimy go przegadać!’” - napisała w mediach społecznościowych firma, w której pracowała 37-latka.
5 stycznia rodzina, przyjaciele i znajomi pożegnają Anitę – kobietę, która zginęła, bo ktoś zdecydował się wsiąść pijany za kierownicę.